Zapłacimy za parkowanie?

Mimo przedwyborczych zapewnień, że nie będzie żadnych podwyżek, że mieszkańcom będzie żyło się lepiej, prezydent Chełma Jakub Banaszek po niespełna dwóch miesiącach rządzenia miastem mówi jednak o podejmowaniu niepopularnych decyzji. Pierwszą z nich mają być podwyżki czynszów za lokale komunalne i socjalne. Prezydent chce też sięgnąć do kieszeni kierowców i utworzyć w centrum miasta strefę płatnego parkowania.

Żadnych podwyżek! – zapewniał przed wyborami samorządowymi Jakub Banaszek, obecny prezydent Chełma. Startujący z list Prawa i Sprawiedliwości kandydaci do rady miasta też obiecywali, że nie podniosą na sesjach ręki za jakimikolwiek podwyżkami opłat dla chełmian. Taką deklarację złożył m.in. najmłodszy w radzie miasta Kamil Błaszczuk. Zapewnił, że jeśli to zrobi, to roczną dietę radnego odda na cele charytatywne.

Minęły zaledwie niespełna dwa miesiące rządów PiS w Chełmie, a prezydent Jakub Banaszek zaczyna chyba zmieniać zdanie. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie należy spodziewać się pierwszych podwyżek. Chodzi o czynsze za lokale komunalne i socjalne. Są one rzekomo niezbędne, by Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych mogło wyjść z głębokiego kryzysu finansowego. O tym na konferencji prasowej mówił nowy prezes spółki, Rafał Bukowski. O sprawie piszemy oddzielnie (na str. 6). Ale to nie wszystko.

Prezydent bardzo poważnie zastanawia się nad wprowadzeniem w ścisłym centrum Chełma strefy płatnego parkowania. Chce na ten temat publicznej dyskusji. Faktem jest, że znalezienie wolnego miejsca parkingowego, już nie tylko w ścisłym centrum miasta, bardzo często graniczy z cudem. Od godziny ósmej rano „miejscówki” znikają w mgnienia oku. Nic dziwnego, że wielu kierowców zostawia samochody w miejscach, gdzie obowiązuje zakaz zatrzymywania się lub zakaz postoju, czy też w obrębie skrzyżowań, czego przepisy również zabraniają. Miejscy strażnicy na łamanie prawa przez kierowców patrzą z przymrużeniem oka, bo zdają sobie sprawę, że w centrum miasta brakuje parkingów.

Nowe władze samorządowe zamiast jednak znaleźć inne rozwiązanie, np. wybudować nowe parkingi albo wyznaczyć dodatkowe miejsca, wolą pójść na łatwiznę i sięgnąć do kieszeni kierowców. Choć prezydent Banaszek zapewnia, że to jest na razie tylko pomysł i chce go najpierw przedyskutować z mieszkańcami, sprawia jednak wrażenie, jakby do niego był w pełni przekonany. Wielu chełmian na ten temat z całą pewnością ma inne zdanie. – Za mało zarabiamy, by jeszcze płacić za parkowanie w mieście. Chełm to nie Warszawa czy nawet Lublin – mówi jeden z mieszkańców – Nie mamy też zabytkowej starówki, jak np. Zamość, czy licznych atrakcji, do których trzeba zapewnić dostęp turystom, bo tych jak na lekarstwo.

Z jednej strony prezydent chce szukać dodatkowych pieniędzy do budżetu, z drugiej natomiast mówi o wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji miejskiej, na którą miasto wyda miliony złotych. – Wygląda to tak, jakby pan Banaszek chciał dać jeszcze więcej przywilejów takim osobom, które w ogóle nie palą się do pracy, a jednocześnie oskubać z pieniędzy ludzi pracujących, zaradnych, płacących podatki. Płatne parkingi mają rację bytu tylko wtedy, gdy podniesie się poziom życia mieszkańców Chełma – uważa nasz czytelnik.

Prezydent zapewnia, że pieniądze za parkowanie w całości byłyby przeznaczane na remonty i budowę nowych dróg w mieście, ale w tę deklarację bardzo trudno uwierzyć, bo pieniądze w budżecie nie są znaczone, a potrzeb w Chełmie przybywa. Choćby na oświatę miasto z każdym rokiem wydaje coraz więcej, a subwencja już nie wystarcza nawet na pokrycie wszystkich wynagrodzeń z pochodnymi dla nauczycieli oraz pracowników obsługi i administracji.

O wprowadzeniu w centrum miasta płatnej strefy parkowania po cichu mówiło się w minionych kadencjach, ale poprzedniczka prezydenta Banaszka, Agata Fisz, nigdy tego tematu oficjalnie nie poruszyła, tłumacząc, że chełmian nie stać na to, by płacili za zostawianie aut w centrum miasta. Nie ulega wątpliwości, że urzędnicy powinni zająć się porządkowaniem parkingów w Śródmieściu, ale na pewno nie kosztem kierowców. (s)