Zapomniał zahamować i wbił się pod siewnik

Groźny wypadek na ul. Chełmskiej we Włodawie. Ucierpiał w nim kierowca nissana, który dosłownie wbił się w tył maszyny rolniczej. Mężczyzna trafił do szpitala, ale jego życiu nic nie zagraża. Wszystko wskazuje na to, że to on ponosi winę za doprowadzenie do zderzenia.

W środę (31 sierpnia) po godzinie 21 policjanci z Włodawy otrzymali zgłoszenie o wypadku drogowym, do którego doszło na rogatkach miasta na ul. Chełmskiej. – W zdarzeniu uczestniczył pojazd osobowy oraz ciągnik rolniczy z podczepioną maszyną – mówi podisnp. Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że mieszkaniec Włodawy kierujący ciągnikiem chciał skręcić w ul. Waligóry. Przed wykonaniem manewru zatrzymał się, by przepuścić jadący w kierunku Włodawy inny pojazd. W tym czasie jadący za nim kierowca Nissana Micry nie zachował odstępu oraz należytej ostrożności i wjechał w maszynę rolniczą.

W wyniku uderzenia nissan uległ znacznemu zniszczeniu, a jego kierowca trafił do szpitala. Obaj mężczyźni byli trzeźwi, zaś maszyna rolnicza posiadała właściwe oświetlenie i oznakowanie. Pamiętajmy, że tylko stosując się do przepisów ruchu drogowego oraz zachowując szczególną uwagę można uniknąć wypadków i kolizji. Wsiadając za kierownicę respektujmy znaki drogowe i kierujmy się zasadą ograniczonego zaufania względem innych uczestników ruchu drogowego.

Z uwagi na szybciej zapadający zmierzch policjanci apelują o właściwe oświetlenie pojazdów oraz noszenie odblasków nie tylko poza terenem zabudowanym ale również w mieście. Dzięki temu kierujący pojazdami mają realne szanse zauważenia pieszego czy rowerzysty, szybkiej i właściwej reakcji, a tym samym uniknięcia zderzenia – przypomina pani rzecznik. (bm, fot. PSP Włodawa)