Zaraza znowu uderzyła

Jeszcze dwa tygodnie temu w chełmskim szpitalu był tylko jeden pacjent z koronawirusem a w miniony weekend było ich już prawie dwudziestu. Większość to osoby, które przebywały na kwarantannie po powrocie z zagranicy.

W miniony piątek na oddziale zakaźnym szpitala w Chełmie przebywało 26 pacjentów. U dziewiętnastu potwierdzono zarażenie koronawirusem, sześciu czekało na wynik badania. A jeszcze dwa tygodnie temu, po początkowym wysypie zachorowań, w szpitalu był tylko jeden pacjent chory na Covid-19. Był nim górnik, który wrócił do Chełma z ogniska pandemii, jakie panowało na Śląsku. Po nim wirusem zaraziła się także kobieta spod Dorohuska, którą odwiedziła rodzina ze Śląska. Kolejne zachorowania nie mają już związku z tamtym regionem. Ale zdecydowana większość z nowych chorych przyjechała z zagranicy, m.in. Wielkiej Brytanii, Norwegii, Holandii.

– To osoby, które przebywały na kwarantannie po powrocie do kraju. W badaniu, które przeprowadza się w 11 dniu kwarantanny, okazywało się, że są chorzy – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w szpitalu w Chełmie.

Z zarażonej dziewiętnastki, która jest w szpitalu w Chełmie, część to osoby, które były na kwarantannie w Okunince, w powiecie włodawskim a część pochodzi z powiatu krasnostawskiego.

– Szpital ma się otwierać na pacjentów i liczyliśmy na to, że będziemy ograniczać liczbę łóżek na oddziale zakaźnym a wygląda na to, że niebawem może nam ich zabraknąć – mówi L. Litwin.

Według naszych ustaleń, zdecydowana większość z przebywających na oddziale w Chełmie przechodzi objawy zarażenia łagodnie. Od początku pandemii lekarze z Chełma wyleczyli 39 pacjentów z COVID-19. (bf)