Zarzuty dla lekarza-awanturnika

A jednak. Doktor będzie odpowiadał przed sądem za naruszenie nietykalności cielesnej ratowników medycznych. Marek R. usłyszał już zarzuty. W chwili popełnienia czynu miał 1,5 promila alkoholu.

W ubiegły poniedziałek (15 czerwca) chełmska komenda oficjalnie potwierdziła, że po 48 godz. w policyjnym areszcie 51-letni mężczyzna usłyszał zarzuty. Za naruszenie nietykalności cielesnej i znieważenie funkcjonariuszy publicznych podczas pełnienia obowiązków służbowych oraz kierowanie w stosunku do ratowników gróźb karalnych grozi mu do 3 lat więzienia.

Przypomnijmy. (13 czerwca) Tuż przed godziną 7 pijany lekarz (były pracownik chełmskiego pogotowia) wezwał karetkę do nieprzytomnej kobiety przed jego blokiem, przy ul. św. Mikołaja. Przybyłych na miejsce ratowników (z jednym z nich de facto niegdyś pracował) przywitał słowami: „Zabierzcie mi to padaczkowe ku**iszcze”, po czym utrudniał akcję i prowokował ich, wyzywając medyków od gnojków, nieuków, ch*jów pie**olonych oraz mówiąc z pogardą, że oni (ratownicy) „nie liczą się”. Krzyczał przy tym tak głośno, że słychać go było chyba na tej i sąsiedniej ulicy. Ratownicy wielokrotnie prosili go, by się uspokoił, ale zamiast tego pobudzony doktor rzucił się do nich do bicia. Pracownicy pogotowia wezwali policję. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here