Zdjął sutannę

– Wikariusz miał romans z uczennicą i zakazano mu nosić sutannę – grzmią mieszkańcy gminy Dubienka. W Kurii Diecezjalnej w Zamościu potwierdzają, że ksiądz, o którym mowa, został suspendowany przez biskupa. – Nawiązałem relacje z pełnoletnią dziewczyną i równocześnie zrezygnowałem z kapłaństwa. Chciałem być uczciwy i odejść z twarzą – mówi ekswikary.

Święcenia kapłańskie otrzymał w połowie 2010 r. O jego niezwykłym zamiłowaniu pisaliśmy jakiś czas temu w „Nowym Tygodniu”. Parafianie, nasi Czytelnicy, informowali wtedy, że wikary z parafii w Dubience jest wokalistą zespołu heavy metalowego i charyzmą zdecydowanie wyróżnia się od księży, z którymi zazwyczaj mają do czynienia. Koncerty z księdzem na scenie wzbudzały emocje. Młody ksiądz o ksywie „Wilk”, z pasją grał w zespole o nazwie „Wyklęci”. Mieszkańcy gminy Dubienka mówią, że w świetle ostatnich wydarzeń nazwa zespołu nabrała nagle nowego znaczenia. Bo ksiądz, o którym mowa nie pełni już posługi w kościele. Został suspendowany przez biskupa. Jak jednak sam mówi – dobrowolnie rozstał się z kapłaństwem. Z powodów osobistych. Właśnie te powody budzą największe kontrowersje w gminie Dubienka.
– Byliśmy zszokowani, gdy po gminie zaczęły krążyć pogłoski, że ksiądz spotyka się z uczennicą szkoły, w której uczy religii – mówi nasz rozmówca. – W tak niewielkim środowisku takie informacje rozchodzą się błyskawicznie. Powinniśmy mieć nauczkę, bo kilka lat temu wydarzyła się u nas podobna historia: inny ksiądz też z powodu dziewczyny rzucił sutannę. A teraz powtórka z tej historii. Takie wiadomości o romansach księdza szkodzą Kościołowi, szkole, całej społeczności… Zwłaszcza starsi mieszkańcy nie mogą przejść nad tą sytuacją do porządku dziennego.
Niewiele osób chce oficjalnie się wypowiadać w tej sprawie. Mówią, że jest zbyt „delikatna”.
– Docierały do mnie różne plotki, ale oficjalnie nie byłem o niczym informowany – mówi Waldemar Domański, wójt gminy Dubienka. – Nie będę tej sytuacji komentował, bo to należy do instytucji Kościoła. Przyznaję, że z wikarym miałem dobre relacje. Wiem też, że nie uczy on już w szkole, a jego miejsce zajął inny ksiądz.
Dyrektorka miejscowej szkoły odmawia komentarza w tej sprawie. Odsyła do rzecznika Kurii Diecezjalnej w Zamościu. Podobnie proboszcz parafii w Dubience.

Suspensa biskupa

Tylko ks. Michał Maciołek, kanclerz i rzecznik Kurii Diecezjalnej w Zamościu, wprost informuje, jakie procedury z Kodeksu Prawa Kanonicznego zastosowano wobec księdza, o którym mowa.
– Został on zgodnie z przepisami Kodeksu Prawa Kanonicznego suspendowany przez Biskupa Diecezjalnego. To znaczy, że otrzymał zakaz wykonywania wszystkich aktów władzy święceń oraz noszenia stroju duchownego – informuje ks. Michał Maciołek. – O przeniesieniu duchownego w stan świecki decyduje Stolica Apostolska. Kuria Diecezjalna nie udziela szczegółowych informacji na temat uzasadnień podejmowanych przez Biskupa Diecezjalnego decyzji w takich sprawach.

Odejść z twarzą

Suspendowany (nie chce, aby w artykule padało jego nazwisko) ma dość zamieszania w tej sprawie. Chciałby, aby wszelkie spekulacje na jego temat w końcu ucichły, bo – jak mówi – chce rozpocząć zwyczajne, spokojne życie, założyć rodzinę. Zapewnia, że sam zrezygnował z kapłaństwa i nauki w szkole. Zwraca uwagę, że jako ksiądz nie miał żadnego romansu. Twierdzi, że nawiązanie relacji z dziewczyną (jak zapewnia – pełnoletnią) było równoczesne z jego rezygnacją z kapłaństwa.
– Dobrowolnie zrezygnowałem z kapłaństwa z powodów osobistych – mówi nasz rozmówca. – Ludzie mogą wchodzić ze sobą w różne relacje, a słowo romans w tym przypadku jest nieadekwatne do sytuacji. Chcę żyć uczciwie, w zgodzie z własnym sumieniem, nie oszukując nikogo, dlatego zrezygnowałem z kapłaństwa. Nikt mnie nie usuwał z pełnionej funkcji. Nie noszę sutanny, nie jestem już księdzem, ani nauczycielem religii, ale to była moja własna decyzja. To nie jest tak, że zostałem wydalony, wyrzucony. Kościół w takich sytuacjach nie przewiduje innego narzędzia jak suspensa. To kara przewidująca zawieszenie w czynnościach kapłańskich, których już nie wykonuję. Nawiązanie relacji z pełnoletnią dziewczyną przyszło równocześnie z moją decyzją o rezygnacji z kapłaństwa. Niczego nie ukrywam, nie chciałem być nieuczciwy, dlatego odszedłem. Przykre jest jednak robienie taniej sensacji opartej na plotkach. (mo)