ZNP przeciwko reformie

Nauczyciele, głównie zrzeszeni w ZNP i pracownicy administracji lubelskich szkół protestowali w miniony poniedziałek, 10 października przeciwko nowej reformie oświaty i likwidacji gimnazjów.
Około 300 protestujących pod Lubelskim Urzędem Wojewódzkim domagało się wycofania projektu ustawy likwidującej gimnazja i dyskusji o rzeczywistych problemach szkolnictwa.
– Oświata, jeśli ma działać, musi dawać poczucie stabilizacji dzieciom, rodzicom i nauczycielom. Tymczasem za rok w naszych szkołach ma się zmienić wszystko, począwszy od siatki godzin, podręczników, rejonów szkół. Na rok przed wprowadzeniem reformy wiemy tylko tyle, że jest projekt ustawy. Minister Zalewska w ciemno obiecuje ,,damy radę” i nie przyjmuje żadnych argumentów – mówił Adam Sosnowski, prezes zarządu okręgu lubelskiego ZNP. W zeszłym tygodniu prezydent Lublina Krzysztof Żuk przyznał, że w mieście pracę może stracić 700 nauczycieli i 300 pracowników administracyjnych.

znp-przeciwko-reformie-str-2-5I to ci ostatni najbardziej obawiają się o swoje stanowiska pracy. – To właśnie nas najbardziej dotknie ta reforma. Nauczyciele zostaną przesunięci do innych szkół, a gdzie znajdą pracę pracownicy niepedagogiczni? Nigdzie. Po co psuć coś, co się już sprawdziło i po 17 latach wycofywać się z tego. Polskę na to nie stać – mówiła Ilona Wojdat, przewodnicząca związku pracowników niepedagogicznych, która pracuje w Szkole Podstawowej nr 21 w Lublinie. – Za tę reformę zapłacą państwa dzieci, a nasi uczniowie, dlatego reformie edukacji według Zalewskiej mówimy stanowcze nie – podkreślała Bogumiła Błaziak, wiceprezes zarządu okręgu lubelskiego ZNP. Związek przygotował z tej okazji specjalną petycję, którą wręczył wojewodzie Przemysławowi Czarnkowi, który wyszedł na chwilę do protestujących. – Cieszę się z państwa obecności, bo żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju. Dobrze, że dbacie o wasze interesy, z przyjemnością przekażę państwa postulaty pani minister i liczę na to, że będziecie aktywnie wyrażali swoje zdanie – powiedział wojewoda.

A gdy pojawiły się gwizdy i buczenie, dodał: – Proszę o logikę, bo tu usłyszałem dwie sprzeczne rzeczy: jedna była taka, że ZNP źle oceniał reformę ministra Handke, w latach 90-tych, która prowadziła do tragicznych rzeczy. Dzisiaj państwa zdaniem te rzeczy tragiczne zamieniły się w znakomite – powiedział wojewoda, czym rozzłościł zebranych. W pikiecie, która była częścią ogólnopolskiej akcji, wzięli udział nauczyciele ze szkół podstawowych, liceów, przedszkoli a także pracownicy niepedagogiczni. (EM.K.)