Zwłoki w kanale

Makabryczne odkrycie w leniwe, niedzielne popołudnie. Przypadkowy mieszkaniec odkrył unoszące się na powierzchni kanału odwadniającego ciało mężczyzny w średnim wieku. Policja poszukuje świadków.

Zgłoszenie o potwornym znalezisku obok cementowni dyżurny chełmskiej komendy odebrał pod wieczór 16 sierpnia.

– Mężczyzna po wyciągnięciu z wody nie dawał oznak życia. Lekarz stwierdził jego zgon – mówi sierż. Angelika Głąb-Kunysz z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają teraz okoliczności śmierci denata wyłowionego z kanału odwaniającego kopalnię kredy.

Ustalono, że zmarłym był 53-latek spod Chełma. Dwie doby wcześniej, w piątek wieczorem (14 sierpnia), pod wpływem alkoholu wyszedł z domu. Członkowie jego rodziny nie złożyli jednak oficjalnego zawiadomienia o zaginięciu. Czekali, ale mężczyzna nie dawał znaku życia. Dopiero w niedzielę policjanci zawiadomili ich o zgonie 53-latka.

Wstępnie udział osób trzecich w śmierci mieszkańca gminy został wykluczony. Bezpośrednią przyczynę zgonu ma wskazać wykonana sekcja zwłok. Równolegle policjanci poszukują osób, które pomiędzy piątkiem a niedzielą mogły widzieć, rozmawiać lub mieć jakikolwiek kontakt z tragicznie zmarłym, aby odtworzyć okoliczności śmierci 53-latka. (pc)