Zwrot w sprawie dyrektor „Piątki”. Prokurator kieruje akt oskarżenia

To jednak nie koniec kłopotów dyrektor PSP nr 5 w Krasnymstawie. Choć rzecznik dyscyplinarny przy Kuratorium Oświaty nie dopatrzył się w działaniach szefowej „Piątki” mobbingu wobec pracowników, a sprawę początkowo umorzyła również prokuratura, to po ponownym jej rozpatrzeniu zmieniła zdanie i skierowała do sądu akt oskarżenia.

Przypomnijmy, sprawa ujrzała światło dzienne przed rokiem, kiedy do Urzędu Miasta Krasnystaw trafiła skarga na dyrektor PSP nr 5 podpisana przez kilkoro nauczycieli. Skarżący zarzucali jej m.in. stosowanie mobbingu, niewłaściwy styl zarządzania szkołą, brak współpracy z radą rodziców, naruszenie praw dzieci oraz nierówne traktowanie nauczycieli. Sprawą zajęły się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji RM Krasnystaw oraz Komisja Oświaty, Kultury, Kultury Fizycznej i Turystyki RM Krasnystaw, a także powołana przez burmistrza Daniela Miciułę komisja antymobbingowa.

Postępowania umorzone

Komisje rady, m.in. po wysłuchaniu skarżących, dyrektor, pracowników szkoły, a także rodziców, ostatecznie uznały, że kwestie związane z zarzutem mobbingu są poza kompetencjami rady, ale jeden z zarzutów, dotyczący nakłaniania przez dyrektor rodziców uczniów do pisania skarg na nauczycieli, uznały za zasadny.

Badająca sprawę komisja antymobbingowa ustaliła, że według niektórych nauczycieli dyrektor publicznie ich krytykowała, wywierała presję m.in. przez „nakłanianie do składania skarg na innych nauczycieli”.

– Jeden z nauczycieli podał, że pani dyrektor groziła mu utratą prawa do wykonywania zawodu, jak się nie zwolni. Nauczyciele podali ponadto, iż działania pani dyrektor wywołują u nich stres przed przyjściem do pracy, co skutkuje m.in. tym, że niemal wszyscy nauczyciele spędzają przerwy w swoich klasach i nie korzystają z pokoju nauczycielskiego, aby uniknąć spotkania z panią dyrektor – napisała komisja w protokole pokontrolnym.

Jednocześnie komisja zaznaczyła, że w przedmiotowej sprawie bardzo trudne jest jednoznaczne wykazanie, iż doszło do spełnienia wszystkich przesłanek określonych w art. 94 par. 2 Kodeksu pracy, który mówi, że „mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników”.

Sprawą pod kątem naruszenia praw nauczycieli i uczniów zajmował się również rzecznik dyscyplinarny przy Lubelskim Kuratorium Oświaty.

Dyrektor odpierała zarzuty, przekonywała, że jest ofiarą niesłusznych oskarżeń, a ponad 20 pracowników PSP nr 5 podpisało się pod listem w jej obronie, który trafił do władz samorządowych, kuratorium, ale również do naszej redakcji. Autorzy pisali, że stanowczo sprzeciwiają się przypisywaniu wszystkim pracownikom szkoły miana ofiar mobbingu ze strony dyrektor szkoły, i zapewniali, że nikt z nich „nie był uporczywie i trwale poniżany i zastraszany”.

– Nikomu z nas nie grożono utratą pracy ani nie utrudniano wykonywania obowiązków służbowych. Nie zgadzamy się, aby wypowiadano się w naszym imieniu bez naszej zgody – podkreślali w piśmie.

Kilkanaście tygodni temu wydawało się, że sprawa znalazła swój finał, szczęśliwy dla dyrektor „Piątki”. Rzecznik dyscyplinarny stwierdził, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie potwierdził żadnych zarzutów kierowanych wobec dyrektor PSP nr 5, i w całości umorzył sprawę. Postanowienie o umorzeniu postępowania wydała również Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie, nie dopatrując się znamion czynu zabronionego.

Dyrektor wzywa do przeprosin

Po tych decyzjach dyrektor „Piątki” wystąpiła do Rady Miasta Krasnystaw z wnioskiem o przeprosiny, uważając, że samorząd, rozpatrując publicznie jej sprawę i uznając jeden z zarzutów za zasadny, naruszył jej dobra osobiste. Sprawa znów stanęła na komisjach rady, a ostatecznie na sesji na początku kwietnia br., gdzie Rada Miasta zdecydowaną większością głosów odmówiła przeprosin, uzasadniając, że podjęte przez nią działania miały oparcie w obowiązujących przepisach ustawy o samorządzie gminnym i Kodeksu postępowania administracyjnego, a ich podjęcie było obowiązkiem rady.

Komentując tę decyzję, dyrektor PSP nr 5 zapowiedziała, że w tej sytuacji rozważy, czy nie skierować pozwu do sądu o naruszenie dóbr osobistych.

Prokuratura zmienia zdanie

Tymczasem właśnie okazało się, że sama będzie musiała stanąć przed sądem, i to karnym. Na postanowienie prokuratury o umorzeniu postępowania wpłynęło bowiem zażalenie i sąd nakazał śledczym ponowne zbadanie sprawy. Zajęła się tym Prokuratura Rejonowa w Zamościu i, badając ten sam materiał, doszła do zupełnie innych wniosków.

24 kwietnia 2026 r. śledztwo zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia przeciwko dyrektor PSP nr 5 w Krasnymstawie, w którym prokuratura zarzuca jej popełnienie czynu z art. 218 par. 1a Kodeksu karnego. Grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

– Chodzi o czyn polegający na tym, że w okresie od 1 września 2018 roku do 8 września 2025 roku, w Krasnymstawie, pełniąc funkcję dyrektora szkoły i wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie i uporczywie naruszała prawa ustalonych czterech pracowników tej szkoły – mówi prokurator Rafał Kawalec, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu. – Postępowanie karne w niniejszej sprawie zostało zainicjowane przez Komisję Antymobbingową powołaną zarządzeniem burmistrza Krasnegostawu z dnia 30 maja 2025 roku – dodaje.

Wyjaśnieniem, czy dyrektor jest winna zarzucanego jej czynu, zajmie się Sąd Rejonowy w Krasnymstawie.

Czy na skierowanie przeciwko dyrektor miejskiej placówki oświatowej aktu oskarżenia zamierzają jakoś zareagować władze miasta?

– Do urzędu nie dotarła na razie żadna oficjalna informacja o tym, że dyrektor PSP nr 5 została postawiona w stan oskarżenia, a w urzędzie musimy bazować na dokumentach. Gdy takie do nas dotrą, będziemy podejmować odpowiednie kroki – mówi Daniel Miciuła, burmistrz Krasnegostawu.

Burmistrz dodaje, że sama dyrektor o tym, iż usłyszała prokuratorskie zarzuty, nie poinformowała władz miasta. Nieoficjalnie mówi się, że niewykluczone jest, iż na czas trwania procesu dyrektor zostanie zawieszona w wykonywaniu obowiązków. (kg)