Alarm! Pali się w lesie!

– Kilkudziesięciu strażaków walczy z pożarem, jaki wybuchł w lesie w Borowicy, zagrożony jest tamtejszy kościół – zaalarmowali nas mieszkańcy gminy Łopiennik Górny. Na szczęście okazało się, że to tylko ćwiczenia.

Kilkanaście dni temu zadzwonili do nas zaniepokojeni mieszkańcy Borowicy w gminie Łopiennik Górny. – Zadzwońcie na straż pożarną i zapytajcie, co się dzieje! Chyba wybuchł jakiś pożar w lesie, bo w tamtym kierunku pojechało kilka wozów strażackich – powiedział nam jeden z Czytelników. Po chwili stało się jasne, że całe zamieszanie to po prostu… strażackie ćwiczenia. – Obejmowały swoją tematyką taktykę prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych na obszarach leśnych – wyjaśnia Kamil Bereza, rzecznik prasowy krasnostawskiej straży pożarnej. – Manewry miały na celu zapoznanie się z sprzętem gaśniczym wykorzystywanym w trakcie działań na takim terenie, przypomnienie parametrów technicznych sprzętu oraz możliwości jego praktycznego wykorzystania – dodaje.

Scenariusz zakładał utrzymanie ciągłości podawania wody na założonym obszarze z określoną intensywnością. Do działań zadysponowano dwanaście zastępów straży pożarnej. Część strażaków ćwiczyła gaszenie lasu, część testowała zasilanie wodne i zapewnienie ciągłości podawania wody, a pozostali strażacy ćwiczyli obronę przed pożarem mogącym przenieść się z pobliskiego młodnika, na zabytkowy, drewniany kościół w Borowicy. Poza państwową strażą pożarną w Krasnymstawie w ćwiczeniach brały udział: OSP Zastawie, OSP Siennica Różana, OSP Borowica, OSP Krupe, OSP Krzywe i OSP Łopiennik Górny, a także funkcjonariusze policji, pracownicy Nadleśnictwa, wójt Łopiennika Jan Kuchta i przedstawiciele starostwa. (kg)