Atak radnego Bąka przesadzony?

Samorządowcy z Krasnegostawu nie chcą odnosić się bezpośrednio do słów radnego gminy Krasnystaw Andrzeja Bąka, który na sesji publicznie skrytykował burmistrza, starostę i miejskich radnych za brak – w jego opinii – skutecznych działań w sprawie inwestycji CPK. Zapewniają natomiast, że do tej pory odbyli szereg spotkań, zgłosili wiele uwag, proponowali najlepsze dla mieszkańców rozwiązania przebiegu linii kolejowej dużych prędkości.

Podczas październikowej sesji rady gminy Krasnystaw radny Andrzej Bąk w mocnych słowach skrytykował burmistrza miasta Roberta Kościuka, starostę krasnostawskiego Andrzeja Leńczuka, ale też miejskich radnych, którzy w jego opinii niewiele zrobili, by pomóc pomóc mieszkańcom w sprawie inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego, czyli budowy kolei dużych prędkości. Pisaliśmy o tym dwa tygodnie temu. Andrzej Bąk nadmienił, że przygotował do Centralnego Biura Antykorupcyjnego pismo o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez „bliżej nieokreślone osoby”.

Staroście Leńczukowi zarzucił, że jako gospodarz powiatu, nie zintegrował innych samorządów, nie zareagował w odpowiednim czasie. O burmistrzu Kościuku stwierdził, iż nie poinformował do tej pory, że Stokowa będzie praktycznie do wyburzenia. „Oskarżył” również radnych, że nie dbają o swoich wyborców, na nic nie reagują. – Podejrzewam tu jakąś klikę, jakąś zmowę, bo to jest niegodne mandatu radnego, żeby nie dbać o to, co się tam będzie działo – powiedział m.in. radny Bąk.

– Co do zasady nie komentujemy wypowiedzi radnych innych samorządów, każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów – odpowiada na atak Andrzeja Bąka wiceburmistrz Krasnegostawu, Krzysztof Sugalski.

Urzędnicy podkreślają, że w sprawie inwestycji CPK burmistrz Robert Kościuk w ciągu ostatniego roku wziął udział w jedenastu spotkaniach, m.in. z ministrem Marcinem Horałą, w spółce CPK, w zebraniach z mieszkańcami, dotyczącymi budowy kolei dużych prędkości. – W efekcie tych spotkań nastąpiła m.in. zmiana proponowanych przez CPK przebiegów tras przez miasto w celu zminimalizowania ich negatywnych skutków na infrastrukturę – dodaje K. Sugalski.

Starosta Leńczuk z kolei zapewnia, że obrona uzasadnionych interesów mieszkańców powiatu krasnostawskiego była i jest dla niego zawsze priorytetem. – Uczestniczyłem w spotkaniach przedstawicieli CPK z mieszkańcami i samorządowcami z terenu powiatu. Na każdym spotkaniu popierałem uwagi mieszkańców. Przypominam, że rada powiatu krasnostawskiego dwukrotnie przedstawiała stanowisko popierające mieszkańców. Stanowiska te zostały przekazane organom decyzyjnym w przedmiotowej sprawie – uzasadnia A. Leńczuk. – Z mojej inicjatywy 4 października br. w siedzibie CPK w Warszawie odbyło się spotkanie samorządowców i mieszkańców z terenów powiatu krasnostawskiego znajdujących się w obszarze oddziaływania inwestycji spółki. W trakcie rozmów strona samorządowa i przedstawiciele mieszkańców przekazali projektantom społeczny projekt przebiegu trasy szybkich kolei na terenie powiatu.

Padły też konkretne wnioski i uwagi do aktualnej wersji trasy, zaprezentowanej podczas spotkania przez przedstawicieli CPK. Zostały też wyraźnie wyartykułowane oczekiwania lokalnej społeczności tj. maksymalna ochrona infrastruktury mieszkaniowej, zachowanie integralności gospodarstw rolnych, właściwe zabezpieczenie komunikacyjne terenów przecinanych trasą szybkich kolei oraz ochronę dziedzictwa kulturowego. Z informacji uzyskanych od projektantów CPK wynika, że termin wykonania wariantu inwestorskiego przebiegu trasy został przesunięty do końca grudnia br. – dodaje A. Leńczuk, nie odnosząc się wprost do słów radnego Bąka.

Do wypowiedzi radnego gminy Krasnystaw nie chce odnosić się też Marcin Wilkołazki, wiceprzewodniczący rady miasta Krasnystaw. – Jego przemyślenia pozostawiam jemu samemu, natomiast ze swojej strony mogę przypomnieć, że nasz miejski samorząd zajmuje się tematem planowanej budowy linii kolei dużych prędkości przechodzącej przez Krasnystaw, będącej częścią inwestycji Centralny Port Komunikacyjny już od 2021 roku – podkreśla Wilkołazki. – Miało i ma to swój wyraz m.in. w dyskusjach na posiedzeniach komisji i sesjach rady miasta, podczas których są przekazywane zastrzeżenia i obawy naszych mieszkańców, a także składane w ich imieniu wnioski i interpelacje dotyczące tej inwestycji.

Wiceprzewodniczący zaznacza, że w urzędzie miasta odbyły się spotkania samorządowców z przedstawicielami Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz firmy projektowej, na których wnoszone były liczne uwagi oraz zastrzeżenia, a także przedstawiane alternatywne propozycje przebiegu trasy przez Krasnystaw. Jak zauważa Wilkołazki, część miejskich samorządowców uczestniczyła także w konsultacjach z mieszkańcami, organizowanych w Krasnostawskim Domu Kultury przez przedstawicieli CPK oraz w akcjach protestacyjnych i wyjazdach na spotkania z władzą centralną w stolicy.

– Ponadto w lipcu br. na sesji rady miasta zwołanej specjalnie w sprawie CPK jednogłośnie przyjęliśmy stanowisko rady miasta w sprawie przebiegu przedstawionych wariantów tras linii kolejowych przez teren Krasnegostawu w ramach inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego, w którym wyraziliśmy zdecydowane poparcie dla licznych głosów mieszkańców naszego miasta, wyrażających sprzeciw dla przedstawionych wariantów przebiegu tras linii kolejowych – wyjaśnia Marcin Wilkołazki.

– Oczywiście na tym nie kończą się działania, które są i będą przez nas podejmowane, aby wspierać i chronić mieszkańców Krasnegostawu. Warto jednak przy tym podkreślić, że budowa linii kolejowych w dotychczas zaproponowanym, wzbudzającym ostre protesty i liczne obawy przebiegu, nie jest wymysłem lokalnego samorządu, a inwestycją rządową, więc zdecydowanie więcej możliwości w tej kwestii mają parlamentarzyści, np. reprezentujący nasz okręg. A przecież to my, jako lokalna społeczność, decydujemy kto nas reprezentuje w sejmie i senacie i czy realizuje nasze oczekiwania oraz działa dla naszego dobra – dodaje M. Wilkołazki. (s)