Auta na minuty

Od poniedziałku, 26 listopada, możemy wypożyczać auta na minuty. – Do Lublina przyjechaliśmy ze 100 Toyotami Yaris o napędzie hybrydowym – tłumaczy Maciej Panek, prezes firmy PANEK CarSharing, która jest operatorem sieci.


Samochody wynajmuje się za pomocą bezpłatnej aplikacji mobilnej PANEK CS, która jest dostępna w sklepach AppStore i PlaySore. – Wystarczy mieć prawo jazdy, a następnie zarejestrować się, wybrać zlokalizowany na mapie aplikacji samochód i otworzyć go, używając przycisku w telefonie.

Na przygotowanie się do jazdy użytkownik ma bezpłatne trzy minuty, potem naliczana jest opłata w wysokości 50 groszy za minutę i 65 groszy za kilometr – tłumaczy Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza. To nie jedyna opcja. – Auto można też wypożyczyć na doby w cenie 90 złotych plus koszt przejechanych kilometrów. Obowiązuje wówczas stawka 65 groszy za kilometr – dodaje O. Mazurek-Podleśna. Samochodem można podróżować również na trasie Lublin-Warszawa, zarówno w obie, jak i w jedną stronę.

Toyoty mają silniki o mocy prawie 100 koni mechanicznych. Są wyposażone m.in. w automatyczną skrzynię biegów, tzw. asystenta pasa ruchu, tempomat, kamerę cofania, zestaw głośnomówiący z systemem Bluetooth, a także światła ledowe z czujnikiem zmierzchu.

Czy pomysł podoba się lublinianom? Opinie na Facebookowym profilu miasta są zróżnicowane: „Bardzo miła wiadomość”, „Ciekawe czy też będą pływały w Bystrzycy, jak niektóre rowery miejskie?”, „Coś nowego w mieście – źle. Lepiej, żeby nic nie było, prawda?” – to wybrane komentarze internatów.

Grzegorz Rekiel