Będzie kontrola deklaracji

Na czwartkowej (29 września) radzie gminy w Hańsku przyjęto uchwałę, na mocy której możliwa będzie wypłata tzw. dodatku węglowego. Jest tylko jeden problem – na konto gminy wpłynęło ok. 1,3 miliona złotych, a to oznacza, że pieniędzy wystarczy tylko dla mniej więcej połowy wnioskodawców.

Z dodatkiem węglowym problemy były od samego początku. Nierzadko kuriozalną sytuację, gdy na jeden dom składano po trzy a nawet więcej wniosków, ukróciła dopiero niedawna decyzja rządu. Wyraźnie z niej wynika, że na jeden adres może być przyznany tylko jeden dodatek. – Tu pojawiają się problemy, bo zdarzają się sytuacje, że w takim budynku jest więcej niż tylko jeden piec – mówi wójt Marek Kopieniak.

– Dlatego takie deklaracje będziemy szczegółowo sprawdzać, a gdy pojawią się wątpliwości, specjalna komisja odwiedzi takie gospodarstwo domowe i sprawdzi, czy jego mieszkańcy nie minęli się z prawdą. Wszystkie dokumenty zweryfikowane negatywnie zostaną odłożone na koniec kolejki, a ich autorzy nie otrzymają dodatku – dodaje wójt i przyznaje, że ma też inny kłopot.

– Na wypłatę wszystkich wniosków potrzebujemy ok. 2,5 do 3 mln złotych. Na konto dostaliśmy na razie 1,34 mln. Łatwo policzyć, że dla wszystkich nie wystarczy, więc w pierwszej kolejności pieniądze będą wypłacane osobom, które złożyły dokumenty w pierwszej kolejności – tłumaczył Kopieniak. Kolejne wypłaty ruszą, jak wojewoda przeleje kolejną transzę. Kiedy to się stanie, na razie nie wiadomo. (bm)