Bez sprzeciwu, ale z emocjami

(23 grudnia) Budżet powiatu włodawskiego na 2021 r. przyjęty zdecydowaną większością głosów – bez sprzeciwu, przy trzech wstrzymujących się.

Jedna z najważniejszych sesji w roku – budżetowa – rozpoczęła się zdalnie o godzinie 13. Starosta Andrzej Romańczuk zaproponował wprowadzenie dwóch projektów uchwał: w sprawie wysokości opłat za zajęcie pasa drogowego na drogach powiatowych oraz w sprawie zmian w wieloletniej prognozie finansowej. Na to radny Wiesław Holaczuk zaprotestował: – Nie jesteśmy maszynkami do głosowania. Rada jednak protestu nie uwzględniła.

Ostatecznie radni podjęli 8 uchwał, w tym dotyczących: uchwalenia planów pracy komisji stałych i rady, zatwierdzenia rocznego planu kontroli i planu pracy Komisji Rewizyjnej, wieloletniej prognozy finansowej na lata 2021-2024.

Dyskusja, co naturalne, rozgorzała przy podejmowaniu uchwały budżetowej na 2021 r. Jako pierwszy wypowiedział się W. Holaczuk, oświadczając, że wstrzyma się od głosu. Uzasadnił to tym, że w budżecie nie ma planów remontu ul. Chełmskiej we Włodawie oraz nie ma pieniędzy na organizację Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa Zbereże – Adamczuki. Jak niemal na każdej sesji poruszył sprawy szpitala. – Zmienić dyrektora – to jest apel od pracowników szpitala, bo oczekują szacunku, wsparcia – mówił radny. Na koniec złożył wniosek, aby przenieść kwotę przeznaczoną na klimatyzację w starostwie na aparaty EKG w szpitalu (chodzi o 30 tys. zł).

Jego kolega klubowy z PiS – Mariusz Zańko – zauważył rosnące wydatki w dziale administracja publiczna, zaś bardzo małe wydatki na sport. Ponowił też apel: – Powinno być trzech członków zarządu powiatu, a jest pięciu. Złożył także wniosek do budżetu – z promocji zdjąć 20 tys. zł i przesunąć na szpital na zakup środków ochrony higienicznej.

W odpowiedzi radni usłyszeli od starosty: – To jest budżet na miarę możliwości, ale jest to budżet, w którym jest całkiem sporo wydatków inwestycyjnych, w tym tak sztandarowa inwestycja jak budowa Centrum Usług Społecznych przy ulicy Sztabowej. Do tego liczne drogi, scalenia. Plus mamy o blisko 4 mln od subwencji większe wydatki na oświatę. Co do szpitala, to nie należy nikogo oczerniać, a te insynuacje są po części obraźliwe. A na realizację wniosków radnych przyjdzie czas w trakcie roku.

W dyskusję włączył się radny Tadeusz Sawicki. Stwierdził, że to jest dobry budżet, bo są w nim możliwości pomocy szpitalowi. Mirosław Konieczny dodał, iż pieniądze na pomoc szpitalowi mogą się pojawić w przyszłym roku, ale potrzebne są deklaracje.

Z kolei Piotr Gorgol żalił się, że złożył wnioski na 7,5 mln zł, ale nic z tego nie znalazło się w budżecie.

Ostatecznie wnioski radnych Holaczuka i Zańki przepadły w głosowaniu, zaś cały budżet przeszedł 12 głosami za, przy 3 wstrzymujących się.

Następnie radni podjęli uchwałę w sprawie wysokości opłat za zajęcie pasa drogowego na drogach powiatowych. Radni pomimo wątpliwości prawnych przegłosowali tę uchwałę. Przegłosowali ją w wersji zaproponowanej przez opozycję (pojawiły się komentarze, że stało się tak przez pomyłkę).

Z kolei przy zmianach w wieloletniej prognozie finansowej 2020-23 doszło do kłótni doszło pomiędzy radnym Zańką a Łągwą. Ten pierwszy zarzucał kneblowanie radnych opozycji, zaś ten drugi nie rozumiał tego zarzutu, ale nawet zachęcał radnego do aktywności. Próbowano też zdjąć z porządku obrad tę uchwałę, ale bezskutecznie.

Następne punkty obrad – analiza oświadczeń majątkowych oraz liczne informacje zarządu powiatu, jak i jednostek organizacyjnych przeszły bez dyskusji.

W punkcie wnioski i oświadczenie radnych R. Pryll zaczął od życzeń świątecznych i noworocznych. Później P. Gorgol pytał, czy zarząd powiatu będzie promował akcję szczepienia przeciw Covid19. Jego zdaniem szczepienie jest szczególnie potrzebne, bowiem bez tego trudno mieć nadzieję na zażeganie pandemii i powrót do normalności.

Z kolei W. Holaczuk po raz kolejny poruszył temat tragicznej – jego zdaniem – sytuacji szpitala, krytykując działania dyrektor tej placówki, która ma traktować personel „per noga”. – Krytykuję zarządzanie szpitalem, a nie sam szpital, żeby nikt mi nie pisał inaczej – grzmiał radny. Przy okazji zadał wiele pytań, na które starosta obiecał odpowiedzieć po otrzymaniu ich na piśmie. Na koniec radny E. Łągwa zwrócił się do swojego byłego koalicjanta z PiS, żeby nie widział szpitala tylko w czarnych barwach, bo totalna krytyka dyrekcji szpitala jest bardzo krzywdząca.

Do końca sesji dotrwało 10 radnych (początkowy stan – 15). (pk)