Borys królem Chadeku

List do redakcji

WYJAŚNIENIE

Odnosząc się do artykułów zamieszczonych w czasopiśmie „Nowy Tydzień” z dn. 18 i 25 marca oraz 1 kwietnia 2019 roku, opisujących rzekome nieprawidłowości w Chełmskim Domu Kultury, my, jako pracownicy Chadeku, pragniemy wyrazić dezaprobatę i zdecydowany sprzeciw wobec przedstawiania nieprawdziwych informacji, które godzą w nas samych oraz w dobre imię instytucji. W trosce o wizerunek nasz, jak i samego domu kultury, wyjaśniamy:

1. Wspomniani w artykułach „znajomi bez kwalifikacji” to: dietetyk, posiadający dodatkowo wykształcenie, wiedzę, umiejętności i doświadczenie konieczne do promocji wydarzeń ChDK i miasta Chełm. Finansami zajmuje się główna księgowa ze wszystkimi niezbędnymi uprawnieniami, a wspomniana „germanistka” jest odpowiedzialna za kasę i posiada wykształcenie księgowe. Pani po zarządzaniu nieruchomościami, która prowadzi zajęcia z dziećmi, jest wykształconym plastykiem z ukończonymi studiami pedagogicznymi. Natomiast „szwagier bankowiec” to prawnik i wykształcony muzyk, współpracujący z ChDK od 1993 roku przy prawie wszystkich projektach muzycznych – jako muzyk, aranżer, wykonawca i wieloletni członek Kapeli Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Chełmskiej. W 2011 roku został odznaczony przez Prezydenta RP Brązowym Krzyżem Zasługi za swoją działalność na polu kultury.

2. Stanowczo zaprzeczamy, że jesteśmy zmuszani do opieki nad kotem („niańczenia, sprzątania czy robienia jajecznicy” itp.) lub należy to do naszych „niepisanych” obowiązków i oświadczamy, że jest to nieprawda. To stwierdzenie nas ośmiesza i poniża, tym bardziej, że jest niezgodne ze stanem faktycznym. Ponadto informujemy, że chętnie gościmy zwierzęta domowe na terenie Chadeku, a osoby przebywające u nas w towarzystwie czworonogów są zawsze mile widziane.

Zdarza się, że oprócz kotów, do domu kultury „przychodzą” czasem inne zwierzęta domowe pracowników i nikomu to nie przeszkadza. Kilka lat temu, do naszego Chełmskiego Domu Kultury przybłąkał się bezdomny kot. Zamieszkał w gabinecie dyrektor Paździor-Król. Po ogłoszeniu, że kot szuka domu, zaadoptowała go Pani Ania i nadała mu imię Chadek. Do tej pory kot Chadek ma się dobrze. I nie jest to przypadek odosobniony – prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk, przygarnął kota Wrocka, który stał się maskotką urzędu i można go spotkać w gabinecie prezydenta.

3. W publikacjach wielokrotnie pojawia się stwierdzenie „w imieniu pracowników ChDK” – nie wiemy czyje są to wypowiedzi, bowiem my, jako pracownicy tej instytucji, nie przekazywaliśmy nigdy takich informacji.

4. Bardzo poważnie traktujemy swoją pracę w Chadeku i długo, wspólnie z dyrektorem, pracowaliśmy na pozytywny wizerunek naszej instytucji, dlatego też nie pozwolimy nikomu zniszczyć naszych wieloletnich wysiłków.

Pracownicy Chełmskiego Domu Kultury

(30 podpisów)