Brakuje na pieluchomajtki

Protesty wywołane orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji skłaniają rodziny osób niepełnosprawnych do podzielenia się swoimi problemami. – Rząd stara się przekonywać na siłę, że wspiera nas, zapowiada jakieś zmiany w programie „Za życiem” a rzeczywistość jest taka, że mamy problem nawet z refundacją zakupu pieluchomajetek – żalą się rodzice.

– Dużo się mówi ostatnio o wspieraniu rodzin, wśród których są osoby niepełnosprawne. Minister Maląg przedstawiała przed tygodniem w sejmie nowe założenia programu „Za życiem”, na siłę udowadniając, jak to władze pomagają nam, rodzinom, które mają niepełnosprawne dzieci. A ja tego samego dnia dostałem z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie pismo, że mój wniosek o refundację pieluchomajtek nie zostanie pozytywnie rozpatrzony, bo nie ma na to pieniędzy – mówi chełmianin, który jest opiekunem prawnym niepełnosprawnego, dorosłego już syna.

Z pisma, które trafiło do wielu rodzin, wynika, że ze względu na wyczerpanie środków przeznaczonych na dofinansowanie zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne i tzw. środki pomocnicze, wśród których są pieluchomajtki, MOPR nie może przyznać dofinasowania. „Pragnę zaznaczyć, że środki przeznaczone przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych są niewystarczające w stosunku do potrzeb i ilości wniosków złożonych przez niepełnosprawnych mieszkańców Chełma” – czytamy w piśmie, które dostał rodzic.

– To jak miasto, MOPR czy PFRON planują te wydatki? – pyta. – Przecież urzędnicy wiedzą, ile osób korzysta z pomocy, mają dane, ilu jest niepełnosprawnych w mieście i ile materiałów ortopedycznych czy innych środków potrzebują. A taka sytuacja dzieje się nagminnie.

O to samo zapytaliśmy w MOPR. Z odpowiedzi wynika, że miasto przeznaczyło w br. na realizację wszystkich zadań z zakresu rehabilitacji zawodowej

i społecznej ponad 3,1 mln zł, czyli o 432 tys. zł więcej niż w roku 2019. Natomiast MOPR na refundację zakupów materiałów ortopedycznych i środków pomocniczych przeznaczył ok. 568 tys. zł. W tym roku do MOPR wpłynęło 490 wniosków na przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze. – Rozpatrzono 321 wniosków, kolejne będą rozpatrywane sukcesywnie i finansowane z przesuniętych środków – czytamy w odpowiedzi. Po to radni na ostatniej sesji, 28 października, przesunęli ponad 65 tys. zł na ten cel.

– Co kwartał zanoszę faktury za pampersy i co kwartał jest problem ze zwrotem pieniędzy. Mój niepełnosprawny syn zużywa ich 5-6 dziennie, pod warunkiem, że nie dzieje się nic złego. Miesięcznie kosztuje nas to 500 zł. Ale to przecież nie są jedyne wydatki, jakie ponosimy – mówi ojciec. – Dostajemy 1250 zł renty i ta kwota od 2014 roku nie wzrosła, chociaż rząd zapowiadał, że co roku miała rosnąć aż do średniej krajowej. To na pieluchy i leki wystarczy. Ale już na specjalne posiłki, ubranie, rehabilitację – nie. Na ekranach telewizorów i w ustach polityków wszystko wygląda pięknie, ale rzeczywistość jest inna. (bf)