Branża fitness kiwa zakazy

Od 17 października branżę fitness miał czekać całkowity lockdown w związku z kolejnymi obostrzeniami związanymi z pandemią koronawirusa. Ale dzień po zapowiedzi premiera o zawieszenia działalności siłowni i basenów okazało się, że w rozporządzeniu są luki, które branża natychmiast wykorzystała. Jeśli przygotowujesz się do zawodów sportowych, możesz normalnie ćwiczyć.

Po zapowiedzi lockdownu dla branży fitnes właściciele chełmskich siłowni z przerażeniem patrzyli na swoją przyszłość i już liczyli straty. „W związku z decyzją Rządu z dnia 15.10.2020, wprowadzającej zakaz prowadzenia działalności przez Kluby Fitness i Siłownie, od dnia 17.10.2020 klub będzie nieczynny. Wszystkie aktywne karnetu zostaną automatycznie zawieszone i odwieszone z dniem ponownego otwarcia!

Obiecujemy, że będziemy się starać utrzymać Was w ciągłym treningu i nie damy pozbawić Was możliwości dbania o zdrowie i odporność. Wykorzystamy każdą możliwość by klub w jakiejś formie funkcjonował! Czekamy na oficjalny dokument w dzienniku ustaw i będziemy się do niego dostosowywać. Nie traćmy nadziei” – taki komunikat pojawił się na stronie chełmskiej Fabryki Sportu.

Na wyjście z problemu branża długo nie czekała. Bo w rozporządzeniu Rady Ministrów znalazły się luki, które udało jej się wykorzystać. Okazało się, że osoby, które przygotowują się do zawodów sportowych, mogą nadal ćwiczyć. Z zakazu wyłączone zostały podmioty, które przeznaczone są dla osób uprawiających sport w ramach współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych lub wydarzeń sportowych oraz w ramach zajęć na uczelni lub w szkole, czyli kluby i baseny, z których korzystają uczniowie i studenci. Fabryka Sportu szybko dała znać swoim klubowiczom, a mieszkańcy Chełma zaczęli pytać, dlaczego z luk nie korzysta też chełmski aquapark, którego kierownictwo zapowiedziało zamkniecie obiektu. Ale także nie na długo.

„Kochani, wracamy. Co prawda w nieco ograniczonej ofercie, ale i tak bardzo, bardzo się cieszymy, że się spotkamy” taki komunikat pojawił się na facebooku Chełmskiego Parku Wodnego.

– Konsultowaliśmy rozporządzenie z prawnikiem i możemy wrócić do pracy w ograniczonym zakresie – mówi Artur Juszczak, prezes spółki Chełmski Park Wodny i Targowiska Miejskie. – Działać będzie nasza Akademia Pływania, bo to zorganizowane zajęcia i każdy, kto przygotowuje się do zawodów sportowych, będzie mógł korzystać z dużego basenu.

Przed tym klient pływalni będzie musiał podpisać oświadczenie, że przygotowuje się do zawodów. – Mamy przygotowane ankiety, które trzeba imiennie wypełnić – mówi prezes Juszczak. – Znajdzie się tam rubryka na dane osobowe oraz nazwę zawodów, do których przygotowuje się uczestnik. Park będzie czynny od godziny 13.00 do 21.00.

O „kiwaniu” zakazów przez branżę fitnes było głośno przed tygodniem po akcji jednej z krakowskich siłowni. Placówka przekształciła się w sklep z testowaniem sprzętu do ćwiczeń oraz Kościół Zdrowego Ciała. Policja skontrolowała siłownię, ale decyzji o karze nie podjęła. Chełmskie firmy też chyba mogą być spokojne. Kontroli raczej nie będzie prowadził sanepid. – Nie mamy na to czasu ani ludzi, żeby chodzić i weryfikować czy ktoś naciąga przepisy czy nie – mówi Elżbieta Kuryk, dyrektor Powiatowej Stacji Saintarno-Epidemiologicznej w Chełmie. – Mamy dużo zachorowań i skupiamy się na pracy stricte epidemicznej, tj. kierowaniu osób na kwarantannę i obejmowaniu nadzorem epidemicznym. Realizujemy tylko i wyłącznie pilne kontrole. Jeśli jednak przepisy dają możliwość funkcjonowania takich obiektów, to trudno się im przeciwstawiać.

Podobnie tłumaczy chełmska policja. – Kontrole prowadzimy jedynie interwencyjnie po ewentualnych skargach o nieprawidłowościach – mówi Ewa Czyż, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. – Nie ma nakazu zamykania takich obiektów. Przepisy określają, kiedy i w jakich okolicznościach mogą być otwarte. (bf)