Brona wróciła do bramy

Na Bramie Krakowskiej, jak przed wiekami, zawisła opuszczana i podnoszona brona. Montaż ważącej trzy tony kraty był prawdziwym logistycznym przedsięwzięciem.


Pomysł zamontowania w Bramie Krakowskiej podnoszonej kratownicy narodził się w głowie Marka Poznańskiego, menadżera Śródmieścia. Ma być atrakcją turystyczną i przypomnieniem o dawnej funkcji obronnej Bramy Krakowskiej. Jej montaż 12 września, trwał cały dzień i wymagał nie lada przygotowań. Potrzebny był ciężki sprzęt i dźwig, który uniósł elementy brony nad Bramą Krakowską.

Nawiązująca do średniowiecznego wyglądu dawnego systemu murów Starego Miasta brona to nie żadna atrapa. Została wykonana zgodnie z dawną sztuką ciesielską z dębowego drewna, a jej metalowe elementy wykuli kowale z Wojciechowa. To jedna z nielicznych tego typu konstrukcji w polskich miastach.

Oficjalne podniesienie kratownicy miało miejsce w ubiegłą sobotę. Prezentacji kraty bronnej towarzyszyła gra świateł i dawna muzyka. W wydarzeniu wzięły udział lubelskie grupy rekonstrukcyjne i zespoły muzyki dawnej, m.in. Zespół Tańca Dawnego „Belriguardo”, Zespół Werblistów czy Sbandieratori Belriguardo – Historyczna Żonglerka Flagami.

Brona w Bramie Krakowskiej na swoje dawne miejsce powróciła po pięciu wiekach nieobecności. Bramę usunięto prawdopodobnie podczas odbudowy po pożarach 1575 roku. Koszt jej ponownego wykonania i montażu to 74, 5 tysięcy złotych. (EM.K.)