Start Krasnystaw po spadku do chełmskiej klasy „A” próbuje odbudować swoją pozycję. O sytuację klubu pytał burmistrza Daniela Miciułę wiceprzewodniczący Rady Miasta Krasnystaw Kamil Hukiewicz. Burmistrz odpowiada, że miasto wspiera klub, ale nie może ingerować w jego wewnętrzne sprawy. Zarzuca też radnemu polityczne podgrzewanie emocji.
Kamil Hukiewicz w interpelacji złożonej podczas sierpniowej sesji pytał m.in. o wykorzystanie miejskiej dotacji, sytuację finansową Startu, działania byłego zarządu oraz przyszłość klubu. Przypomniał, że w czerwcu z funkcji prezesa zrezygnował Marek Kwiecień, a wraz z nim cały zarząd. Z klubu odeszli również trener Dawid Sołdecki i wielu zawodników. W efekcie Start, który jeszcze niedawno występował w IV lidze i zdobył Puchar Polski na szczeblu regionu chełmskiego, sezon 2026/27 rozpoczął w chełmskiej klasie „A”.
Radny Hukiewicz chciał wiedzieć, czy miasto zamierza dokładniej przeanalizować sposób wykorzystania pieniędzy przekazanych klubowi oraz jego obecną sytuację finansową. Pytał też o możliwość przygotowania długofalowej strategii rozwoju piłki nożnej w Krasnymstawie, w tym stworzenia akademii piłkarskiej.
Kilka dni temu ukazała się odpowiedź, którą na interpelację wiceprzewodniczącego udzielił Daniel Miciuła. Burmistrz Krasnegostawu na wstępie podkreśla, że swoimi działaniami wspiera wszystkie krasnostawskie kluby i wszystkie mają dla niego duże znaczenie.
– Z przykrością zauważam, że po raz kolejny mylnie pojmuje Pan kompetencje burmistrza wynikające z ustawy o samorządzie gminnym. W mojej ocenie podniesione przez Pana argumenty dotyczące zasadności ingerencji burmistrza w działalność niezależnego stowarzyszenia, jakim jest klub sportowy są niezgodne z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa – pisze Miciuła i przekonuje, że samorząd miasta i jego organy, jakim są burmistrz i rada miasta, nie mogą działać i podejmować decyzji, które zastrzeżone są dla organów stowarzyszenia, tj. zarządu i komisji rewizyjnej. – Nie oznacza to oczywiście, że burmistrz nie ma możliwości wsparcia klubu i krasnostawskiego sportu, i takie też działania od początku mojej kadencji podejmuję – czytamy.
Burmistrz informuje że w roku 2025 dzięki jego staraniom i akceptacji rady miasta zwiększona została pula dotacji na krasnostawskie kluby sportowe. Start Krasnystaw otrzymał 280 tys. zł, o prawie 100 tys. zł więcej niż rok wcześniej. – W swojej interpelacji sugeruje Pan, że to burmistrz powinien wziąć na siebie odpowiedzialność za sytuację w klubie. Po pierwsze, w mojej ocenie jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami, w tym z ustawą o stowarzyszeniach, a po drugie, według mojej wiedzy, to Pan jest członkiem stowarzyszenia i zgodnie z przepisami prawa ma Pan wpływ na zarząd i jego działalność – zauważa Miciuła.
Burmistrz dodaje, że stosownie do zawartej umowy klub złożył sprawozdanie z wydatków za pierwsze półrocze, które zostało przyjęte przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. MOSiR przeprowadza kontrole wydatkowania środków przez kluby sportowe i kolejna kontrola wynikająca z harmonogramu przypada na rok 2027, po wydatkowaniu wszystkich środków w roku 2026. – Jeśli chodzi o wiedzę na temat sytuacji finansowej klubu, tak jak wcześniej wspomniałem, to Pan jako członek stowarzyszenia taką wiedzę powinien posiadać, a Miasto nie jest uprawnione do żądania od klubu tego typu wyjaśnień – czytamy. Miciuła sugeruje, że Hukiewicz powinien zwrócić się bezpośrednio do nowego zarządu Startu, lub jako członek stowarzyszenia, zawnioskować do komisji rewizyjnej o przeprowadzenie kontroli wydatków w klubie. – Chciałbym jednoznacznie podkreślić, że wspieram krasnostawski sport i wszystkie kluby, nikogo nie faworyzując.
W szczególności bliskie jest mi współzawodnictwo sportowe dzieci i młodzieży. Dotyczy to również Startu Krasnystaw i jego planów budowy akademii piłkarskiej. Niejednokrotnie deklarowałem, że bez względu na to, kto pełni funkcję prezesa klubu, będę wspierał wszystkie pozytywne działania klubu. Jednak w mojej ocenie działania takie powinny być zainicjowane przez władze klubu Start Krasnystaw, tak jak ma to miejsce w przypadku innych klubów sportowych działających na terenie Krasnegostawu. Nie do końca rozumiem co chce Pan osiągnąć podkreślając członkostwo moje i byłego Prezesa Start Krasnystaw w jednym stowarzyszeniu. Nie ma to najmniejszego związku z sytuacją w klubie a jedynie podgrzewa polityczne emocje. Sport powinien łączyć a nie dzielić a Pan jako zawodnik i wierny kibic a przede wszystkim Radny Rady Miasta powinien negatywne emocje wyciszać a nie podsycać. Liczę, że w końcu Pan to zrozumie – pisze Miciuła.







