Choć od blisko 2,5 roku Stanisław Bodys nie jest już burmistrzem Rejowca Fabrycznego, jego nazwisko znów pojawiło się w internetowej dyskusji. Autor wpisu na jednej z facebookowych stron poświęconych „życiu miasta”, zarzucił byłemu włodarzowi nieprawidłowości przy nabyciu nieruchomości przy ul. Unickiej. Były burmistrz odpiera zarzuty i zapowiada skierowanie sprawy do sądu.
Wpis, który pojawił się niedawno w mediach społecznościowych, dotyczy działki przy ul. Unickiej, położonej w sąsiedztwie kościoła. Autor twierdzi, że nieruchomość została przed laty nabyta przez byłego burmistrza na podstawie umowy zawartej bez aktu notarialnego. W jego ocenie oznacza to, że umowa była nieważna, a były burmistrz stał się jedynie posiadaczem nieruchomości. Autor wpisu podaje również, że za około 10-arową działkę w centrum miasta wraz z domem zapłacono 22 lata temu 1 tys. zł, a obecna wartość nieruchomości ma wynosić około 100 tys. zł. Twierdzi także, że osoba wskazana w umowie jako sprzedający nie była właścicielem nieruchomości i nie figurowała w rejestrze gruntów. W poście pojawiają się ponadto zarzuty dotyczące osób niepełnosprawnych, które miały być związane z nieruchomością i w tamtym czasie przebywać w domu pomocy społecznej. Autor sugeruje, że były burmistrz miał wykorzystać ich niewiedzę, a przy przygotowaniu umowy miał pomagać mu pracownik miejskiego wydziału nieruchomości i gospodarki gruntami. Wpis nie ogranicza się jednak do samej nieruchomości. Autor pyta również, dlaczego przed laty sprawą nie zainteresowały się Rada Miasta, jej przewodniczący ani Komisja Rewizyjna. Zarzuca ówczesnym urzędnikom brak reakcji i odpowiedniej ochrony interesów osób, których sprawa miała dotyczyć.
Były burmistrz zapewnia że nieruchomość nabył legalnie od osób prywatnych, a jej stan prawny był nieuregulowany. Z tego powodu, jak wyjaśnia, transakcja nie została zawarta u notariusza.
– W latach mojej pracy składałem na ten temat stosowne informacje. Nie była także potrzebna pomoc urzędnika, jak to napisano. Wszystko, co zawarto w poście, jest nieprawdą. To niegodziwa manipulacja i fałszywe oskarżenia. Dziwny jest ten bieg pojawiania się hejtu właśnie teraz przed referendum, z którym zresztą nie mam nic wspólnego. To, jak można odczytać, odwracanie uwagi od aktualnych spraw miasta – mówi były burmistrz.
Podkreśla, że od prawie trzech lat nie pełni funkcji publicznych. Jego zdaniem obecne publikacje są elementem wymierzonej w niego i jego rodzinę – jak określa – „brudnej i bezrozumnej kampanii aktywu obecnego burmistrza”.
– Chyba ktoś z premedytacją ubiega się o miano najmniej rozumnego hejtera. A hejterzy z otoczenia obecnego burmistrza sączą jad nienawiści znany z kampanii wyborczej. Są to osoby znane i rozpoznane przez mieszkańców, którzy mówią, że to łamanie wszelkich ludzkich zasad przyzwoitości. Przecież ja tu mieszkam z rodziną. Jest to przykre i nieludzkie postępowanie. Tych zdarzeń było już wiele. Oceńcie to, drodzy mieszkańcy, sami – mówi.
Były włodarz zapowiada również kroki prawne wobec osób, które jego zdaniem rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na jego temat.
– Kieruję do sądu prywatne oskarżenie o zniesławienie i naruszenie moich dóbr osobistych. Apeluję przy tym do mieszkańców: budujmy wspólnotę. Nie pozwalajmy na niszczenie relacji międzyludzkich w naszym całkiem fajnym miasteczku. Stop nienawiści – kończy były burmistrz.






![Woronowicz przyciągnął tłumy [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/10/woronowiczOK-800x450.jpg)

