Celował do żony, strzelał w pokoju dzieci

Najpierw trzymał na muszce żonę grożąc jej śmiercią, potem zamknął się w pokoju z dziećmi i urządził sobie strzelnicę – takie „atrakcje” tuż przed świętami zapewnił najbliższym mieszkaniec gminy Hańsk.

Do końca nie wiadomo, co kierowało 48-letnim mieszkańcem Dubeczna (gmina Hańsk), który tuż przed Bożym Narodzeniem dostał małpiego rozumu. Być może był to alkohol, być może choroba albo silne wzburzenie. Fakt jest taki, że zamiast zasiąść z najbliższymi do wigilijnej wieczerzy, musi się od nich trzymać z daleka przynajmniej do procesu, który najpewniej odbędzie się przed włodawskim sądem.

To pokłosie wydarzeń z poniedziałku (21 grudnia). – 48-latek usłyszał zarzuty kierownia gróźb zabójstwa wobec swojej żony – mówi Jolanta Sołoducha, szefowa Prokuratury Rejonowej we Włodawie. – Mężczyzna chwycił wiatrówkę i wycelował ją w kobietę. Potem zamknął się z dziećmi w pokoju i tam kilkukrotnie użył broni. Twierdził, że sprzęt wypalił samoczynnie, choć stwierdziliśmy, że oddano kilka strzałów.

Podejrzany będzie odpowiadał z wolnej stopy. Jako środek zapobiegawczy sąd zastosował wobec niego dozór, nakaz opuszczenia miejsca zamieszkania oraz zakaz zbliżania się do rodziny. Grozi mu do 2 lat więzienia – dodaje Sołoducha. (bm)