Chełmianka pokonuje KSZO i awansuje na drugie miejsce w tabeli

Tak cieszyła się nasza drużyna i fani Chełmianki po dzisiejszym zwycięstwie, fot. FB Chełmianka

Chełmianka Chełm – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 1:0 (0:0)

W dzisiejszym meczu 31. kolejki III ligi grupy IV nasz zespół wygrał na własnym boisku arcyważne spotkanie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i awansował na drugie miejsce w tabeli, premiowane grą w barażach o II ligę. Waga spotkania najwyraźniej przytłoczyła obydwa zespoły, bo przez pierwsze 45 minut walka toczyła się głównie w środku pola i składnych akcji było jak lekarstwo. „Biało-zieloni” praktycznie ani razu na poważnie nie zagrozili bramce gości, za to na naszym polu karnym dwa razy zrobiło się naprawdę gorąco. Po przerwie nadal brakowało u nas składnej gry i przekonujących akcji i trener Ireneusz Pietrzykowski zaczął wprowadzać zmiany. I w końcu zaczęło coś się zazębiać i Chełmianie odważniej zaczęli nacierać na przyjezdnych nie ustrzegając się przy tym w środku boiska, po których kibicom stawało serce.  Na szczęście nasz golkiper przez cały czas był na posterunku. Kolejna zmiana w naszym zespole, w 70 minucie, przyniosła przełamanie. Na murawę wszedł wracający po poważnej kontuzji barku i pauzujący od 23 marca Bartłomiej Korbecki. To właśnie lider naszej drużyny w 74 minucie zainicjował decydującą akcję meczu – po jego precyzyjnej wrzutce na pole karne piłka trafił do Krystiana Okoniewskiego, a ten zapakował ją do siatki gości wprowadzając w euforię kibiców. Bardzo emocjonujący był ostatni kwadrans meczu. Ostrowianie chcący za wszelką cenę wyrównać, ruszyli do przodu i kilkukrotnie pachniało bramką, ale nasi odpowiadali groźnymi kontrami, po których byli podwyższenia prowadzenia. Było naprawdę nerwowo, co szkoleniowiec gości głośno wyrażający swoje niezadowolenie z decyzji sędziego przepłacił czerwoną kartką. Emocje sięgnęły zenitu w doliczonych 4 minutach gry, ale nasi piłkarze walczyli w nich jak lwy i komplet punktów został w Chełmie. Dzięki wygranej Chełmianka zrównała się z KSZO punktami, ale teraz to my jesteśmy wiceliderem, bo w bezpośrednich spotkaniach dwukrotnie pokonaliśmy Ostrowian (jesienią na wyjeździe wygraliśmy 3:1). Przed nami jeszcze trzy mecze z teoretycznie mniej wymagającymi rywalami – najpierw w najbliższą niedzielę na wyjeździe z rezerwami Cracovii, później u siebie z Naprzodem Jędrzejów i na koniec z Wisłoką w Dębicy. Jeśli chcemy zapewnić sobie co najmniej drugie miejsce w rozgrywkach i walczyć w barażach o II ligę nie możemy pozwolić sobie na stratę choćby punktu. Najlepiej byłoby oczywiście zakończyć rozgrywki w fotelu lidera i zapewnić sobie bezpośredni awans, co wciąż jest możliwe, bo Avia Świdnik dziś zremisowała 1:1 ze Starem Starachowice i jej przewaga zmalała do trzech punktów. red, fot. FB Chełmmianka