Ciało leżało na polu

W środę (30 listopada) na polu w gminie Stary Brus odkryto ciało 67-letniego mieszkańca tej gminy. Śledczy wykluczyli, by do zgonu mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie. Wszystko wskazuje na to, że zmarł on z wychłodzenia. Wiadomo, że dzień wcześniej 67-latek spożywał alkohol u sąsiada. Po zakończeniu biesiady udał się do domu, ale celu już nie osiągnął.

 

W środę, po godzinie 9 dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony przez dyspozytora pogotowia o znalezieniu ciała mężczyzny w jednej z miejscowości gminy Stary Brus. – Policjanci, którzy zostali skierowani na miejsce potwierdzili zgłoszenie i zastali leżące na polu ciało 67-latka – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Zwłoki zauważył mieszkaniec tej miejscowości. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Wstępnie ustalono, że powodem śmierci denata było wychłodzenie organizmu. Ponieważ mężczyzna nie posiadał widocznych obrażeń ciała, śledczy wykluczyli udział osób trzecich w jego śmierci – dodaje pani rzecznik. Policjantom bardzo szybko udało się też odtworzyć ostatnie godziny życia mężczyzny. Ustalono, że 67-latek wyszedł z domu wieczorem poprzedniego dnia i udał się do swojego znajomego, gdzie panowie spożywali alkohol. Po zakończeniu biesiady mężczyzna chciał wrócić do domu. Niestety swojego celu nie osiągnął. Został znaleziony ok. 700 metrów od miejsca zamieszkania. Dokładne okoliczności śmierci mężczyzny będą teraz szczegółowo wyjaśniane. Decyzją prokuratora ciało mężczyzny zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok. – Apelujemy, aby zwłaszcza teraz, kiedy temperatura na zewnątrz gwałtownie spada, nie być obojętnym wobec osób, które są narażone na wychłodzenie organizmu. Do takich osób szczególnie należą osoby nietrzeźwe, osoby starsze, bezdomni przebywające na dworze. Jeśli widzimy taką osobę, nie wahajmy się powiadomić o tym służb ratunkowych. Pamiętajmy, czasem wystarczy jeden telefon pod numer 997 lub 112, aby uratować komuś życie – apeluje Tadyniewicz. (bm)