Co z biurowcem po Cora-Texie?

Stoi i niszczeje. Radny Lucjan Wąsiura docieka, jakie plany wobec biurowca po Cora-Texie mają obecne władze miasta Krasnystaw. – Czas stawić czoła wyzwaniu i przywrócić do życia ten obiekt – napomina samorządowiec.


Podczas czwartkowej (27 listopada) sesji Rady Miasta Krasnystaw, radny Lucjan Wąsiura (Krasnostawianie) złożył w tej sprawie interpelację.

– Krasnystaw posiada w swoich zasobach symbole, niestety dawnego rozwoju gospodarczego i chluby miasta. Do takich reliktów ówczesnych czasów należy budynek biurowca po dawnym Cora-Texie – rozpoczął Wąsiura. – Mieszkańcy zwracają uwagę, że ów budynek stoi nieużytkowany i niszczeje. Dziwią się też, że w centrum miasta, z dogodną lokalizacją i dobrze skomunikowaną infrastrukturą, taki obiekt odszedł w zapomnienie. Zastanawiają się dlaczego władze miasta nie zagospodarowały go na inne cele, takie jak lokale usługowe, biurowe, czy mieszkalne. Może czas stawić czoła wyzwaniu i przywrócić do życia ten obiekt – mówił radny.

Na koniec zwrócił się bezpośrednio do burmistrza Daniela Miciuły z prośbą „o głęboką analizę takiego rozwiązania, a także podjęcie działań zmierzających do przywrócenia użyteczności tego budynku”.

Z tego, co udało się nam ustalić, władze miasta Krasnystaw nadal planują wystawić budynek po biurowcu Cora-Texu na sprzedaż. Będzie to już trzecia taka próba. Dwie poprzednie miały miejsce jeszcze za kadencji burmistrza Roberta Kościuka. Do obydwu przetargów nie stanął żaden oferent, choć sporo mówiło się o zainteresowaniu nieruchomością oraz sąsiadującymi z nią gruntami po dawnym PKS przez jednego z przedsiębiorców z gminy Skierbieszów.

Do trzech razy sztuka? (kg)