Covid wygania na emeryturę?

W tym roku wyraźnie więcej, niż w latach poprzednich, pracowników chełmskiego szpitala, zdecydowało się odejść na emeryturę. Czyżby pandemia miała wpływ na te decyzje?

Na początku roku, gdy zaczęła się pandemia koronawirusa i w szpitalu trzeba było przeorganizować pracę oddziałów, niektórzy pracownicy z niepokojem patrzyli na to, co się będzie działo. Po tym, jak jeden z budynków przekształcono na oddział zakaźny i trafili tam pierwsi pacjenci z Covid-19, zwiększyła się liczba pracowników korzystających ze zwolnień lekarskich. A koronawirus nie ograniczył się jedynie do oddziału zakaźnego. Pojedyncze przypadki potwierdzono także na innych oddziałach, które potem musiały przechodzić kwarantannę.

W lecznicy mówiło się, że ludzie boją się o zdrowie, dlatego wolą przeczekać zarazę. A liczba osób, które w tym czasie odeszły na emeryturę, jest wyraźnie większa niż w latach poprzednich. Czyżby pandemia przyczyniła się do odchodzenia pracowników ze szpitala?

Od stycznia na emeryturę przeszło 36 pracowników. W całym 2018 roku ta liczba była niemal trzykrotnie mniejsza. Wśród odchodzących w tym roku najwięcej, bo aż 17, było pielęgniarek i położnych. Odeszły też salowe i pracownicy administracji. Na emerytury przeszło też kilku lekarzy, jednak większość z nich współpracuje ze szpitalem na umowach cywilnoprawnych. Dyrekcja także zauważa wzrost odejść, ale nie wiąże tego z Covidem-19. – Raczej to zbieg okoliczności – mówi Mariusz Kowalczuk, zastępca dyrektora ds. administracyjnych. – Przygotowując kilka lat temu program naprawczy szpitala spodziewaliśmy się odejść w 2020 i 2021 roku. Spowodowane są one jednak nabywaniem wieku emerytalnego przez pracowników.

Etaty medyczne szpital stara się uzupełniać. Jeśli nie ma potrzeby, nie szuka nikogo do administracji.

W tej chwili w szpitalu na umowę pracę zatrudnionych jest 1071 osób. 165 osób świadczy usługi na umowach cywilnoprawnych. (bf)