Czara goryczy się przelała. Radny złożył mandat

Radny Miasta Rejowiec Fabryczny Sławomir Kułaga złożył mandat. – W obecnych warunkach, przy braku merytorycznego dialogu i atmosferze publicznego podważania przez burmistrza mojej osoby  nie widzę możliwości dalszego działania w sposób uczciwy i skuteczny – uzasadnia swoją rezygnację.

Radny Sławomir Kułaga, emerytowany pułkownik Wojska Polskiego,  był jednym z najbardziej zaangażowanych i aktywnych radnych – często składał interpelacje, zabierał głos, nie raz krytycznie oceniając działania, a raczej ich brak, burmistrza Gabriela Adamca (wcześniej również był wojskowym w stopniu podoficera). Już na sesji w lipcu Kułaga wspomniał, że jest bliski złożenia mandatu. – Jest Pan bardzo blisko do doprowadzenia mnie do rezygnacji – zwrócił się do burmistrza radny. – Dla Pana byłaby to bardzo komfortowa sytuacja, dla mnie nie, chociaż podczas służby przeżywałem dużo gorsze sytuacje. Wyszedłem z ostatniej komisji, bo było mi głupio za zachowanie burmistrza w stosunku do niektórych radnych. Uważam, że to nie są standardy urzędnika reprezentującego miasto. Jakieś wojny, jakieś kłótnie z radnym… Ja z Panem nie walczę, jestem „za” Panem, a Pan to inaczej interpretuje. Czy czuje się Pan zagrożony z mojej strony? Nie jestem zagrożeniem. Jestem radnym. Nigdzie nie kandyduję, a kampania już minęła. Niech Pan w końcu współpracuje z radnymi. Jak coś się Panu nie podoba, podejmuje Pan autokratyczne decyzje, a jak trzeba scedować odpowiedzialność za niepopularne decyzje, to głosuje rada. Uchwała o podwyżce za śmieci była Pana, ale kto podwyższył śmieci: „No przecież rada”. Przepraszam, za emocjonalne wystąpienie, ale długo leżało mi to na sercu. Jestem przekonany, że w głębi duszy Państwo radni się ze mną zgadzacie, ale rozumiem, że jesteście w trudnej sytuacji – zakończył wówczas swoje wystąpienie Sławomir Kułaga.

Po ostatniej sesji Rady Miasta Rejowiec Fabryczny (27 października), na której radny Kułaga zgłosił kilkanaście wniosków inwestycyjnych do przyszłorocznego budżetu miasta, samorządowiec złożył oficjalną rezygnację z mandatu radnego. – To co działo się na tej sesji przelało czarę goryczy – stwierdził Sławomir Kułaga, a w uzasadnieniu swojej decyzji napisał: Nie zamierzam uczestniczyć w grze pozorów, gdzie interes wspólnoty lokalnej schodzi na dalszy plan. Moja decyzja o rezygnacji  z mandatu radnego jest dowodem na to, że do służby publicznej nie poszedłem dla korzyści materialnej, stanowisk, przywilejów lecz z przekonania, że wiedza doświadczenie i kompetencje w zarządzaniu powinny służyć mieszkańcom. Powodem mojej rezygnacji są również ciągłe próby dyskredytowanie mojej osoby przez obecnego włodarza oraz przyzwolenie przewodniczącej rady miasta na takie nieetyczne praktyki, które godzą nie tylko w moje dobre imię, ale również powagę sprawowanej funkcji.

Kułaga dodał, że nie może zaakceptować pozbawionego merytoryki i niekonstruktywnego sposobu, w jaki burmistrz odnosi się do jego interpelacji i zapytań, co w jego ocenie uniemożliwia skuteczne i rzetelne wykonanie mandatu radnego. Na koniec radny podziękował wszystkim mieszkańcom, którzy obdarzyli go zaufaniem i powierzyli zaszczytną funkcję i przeprosił, że nie może kontynuować tej misji do końca kadencji.

Do sesji i sprawy rezygnacji wrócimy w kolejnym numerze Nowego Tygodnia. red