Czystki w powiecie?

Coś się święci w Starostwie Powiatowym w Chełmie. Pod koniec roku niektórzy pracownicy, mówi się o kilkunastu a nawet kilkudziesięciu osobach, miało dostać wypowiedzenia z pracy. Część to doświadczeni pracownicy, część to osoby przebywające na bezpłatnych urlopach. Mówi się, że „czystki” obejmą także powiatowe jednostki.

Nie wiadomo ile dokładnie osób dostało w grudniu wypowiedzenia z pracy i z jakiego powodu. Plotkuje się, że „czystka” może mieć związek z audytem, który wykazał przerost zatrudniania albo że pretekstem do zwalniania, głównie niewygodnych pracowników, albo tych zatrudnianych jeszcze przez poprzednich starostów, ma być reorganizacja urzędu, tj. łączenie wydziałów. Z pracą rozstanie się docelowo od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu osób. Wypowiedzenia dostają też pracownicy, którzy od dawna przebywają na bezpłatnych urlopach.

Czy zwolnienia to porządkowanie urzędu, czy – jak wskazują niektórzy radni opozycji – „szykowanie miejsca dla kolejnych zaufanych ludzi starosty i wicestarosty”?

– Docierają do mnie sygnały, że wypowiedzenia dostają doświadczeni pracownicy, pod byle pretekstem. Niektórzy pracowali od lat w kluczowych wydziałach, jak budownictwo czy geodezja. Lista osób z wypowiedzeniami jest długa. Czy to nie wpłynie na sprawną pracę wydziałów i nie skończy się kolejnymi pozwami i odszkodowaniami? Dziwi mnie, że radni, którzy stoją za starostą, popierają jego działania a tym samym akceptują niszczenie ludzi – komentuje Marcin Łopacki, radny rady powiatu chełmskiego.

Niektórzy podobno rozważają złożenie pozwów. Zapewne zachęceni tym, że starosta już kilka razy przegrywał w sądzie pracy i musiał wypłacać odszkodowania.

Pod koniec 2024 roku pisaliśmy o stanie zatrudnienia w powiecie. W starostwie pracowało wówczas 128 urzędników, 48 osób na stanowiskach pomocniczych. Dodatkowo ponad 70 osób w bazie materiałowo-sprzętowej w Sielcu. O stan zatrudnienia pytał wówczas radny Artur Juszczak. Przed rokiem w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie pracowało 14 osób – teraz już 18 (tak wynika ze strony internetowej powiatu). – Przez ostatnie lata wiele wydziałów zostało mocno rozdmuchanych. Niektóre prawdopodobnie słusznie, bo przybyło im zadań, ale inne niekoniecznie – uważają radni opozycji i dziwią się, że nagle starosta wziął się za porządki. – Jeszcze podczas ostatniej sesji w roku chwalił się sytuacją ekonomiczną powiatu, nadwyżkami operacyjnymi a tu nagle musi zwalniać pracowników. (reb)