Deszczowy ogród zdąży przed śniegiem?

Ze sporym poślizgiem, ale będą. Urzędnikom udało się w końcu ustalić lokalizację dla dwóch pierwszych ogrodów deszczowych. Prace przy pierwszym z nich, który powstanie na terenie Parku Jana Pawła II, już się rozpoczęły, ale same nasadzenie wykonane zostaną dopiero na wiosnę. Drugi, przy ul. Ochotniczej, ma być gotowy do 12 grudnia.

Projekt „Ogrody deszczowe. Dobrze nawodnione miasto”, który lublinianie zgłosili do ubiegłorocznej edycji Zielonego Budżetu Obywatelskiego, według pierwszych zapowiedzi urzędników miał zostać zrealizowany na przełomie sierpnia i września. Już w czerwcu wytypowano osiem potencjalnych lokalizacji, spośród których Biura Miejskiego Architekta Zieleni miało wskazać dwie, na których miały powstać ogrody.

Jak informowali urzędnicy, wszystkie wybrane lokalizacje znajdują się w dostępnych i dobrze widocznych miejscach na działkach należących do miasta, nic nie zapowiadało więc problemów z rozpoczęciem prac. Ustalenie ostatecznych lokalizacji okazało się jednak nie takie proste. Kiedy przed miesiącem dopytywaliśmy w Ratuszu, co z tymi ogrodami, usłyszeliśmy, że wciąż trwa weryfikacja lokalizacji. Pytanie powtórzyliśmy w ubiegłym tygodniu i tym razem usłyszeliśmy dobre wieści.

– Lokalizacje zostały wybrane. Jeden z ogrodów powstanie na terenie Parku Jana Pawła II w okolicy altany, drugi w pasie zieleni na ul. Ochotniczej – poinformowała nas Izolda Boguta z Biura Prasowego Ratusza. – Tworzenie miejsca małej retencji wody na terenie Parku Jana Pawła II już trwa. W dniach 19-20 listopada wykonano prace ziemne i ułożono warstwy konstrukcyjne ogrodu. Sadzenie roślin, połączone z warsztatami dla mieszkańców, odbędzie się wiosną. Wykonanie ogrodu deszczowego przy ul. Ochotniczej planowane jest w terminie 6-12 grudnia. W tym momencie trwają ostatnie uzgodnienia dotyczące opracowania czasowej organizacji ruchu dla tego zadania – wyjaśnia I. Boguta.

Tworzeniem ogrodów zajmuje się wybrana w konkursie warszawska Fundacja Sendzimira.

Wartość projektu to 70 tys. zł. ZM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here