Dmowski zastąpi Piotrowicza?

– Nie mogę zawieść 8,5 tysiąca wyborców – mówi Michał Piotrowicz (PiS), przecinając wszelkie spekulacje, że nie przyjmie mandatu radnego sejmiku województwa, zostając na stanowisku wiceburmistrza Świdnika. Jak ustaliliśmy, jego miejsce w ratuszu może zająć Marcin Dmowski.


Michał Piotrowicz, dotychczas wiceburmistrz odpowiadający w Urzędzie Miasta Świdnik za rozwój i inwestycje, w wyborach do Sejmiku zdobył 8546 głosów i uzyskał mandat radnego. Wyborczy sukces startującego z odległego miejsca na liście Piotrowicza był w Świdniku pewnym zaskoczeniem.

Wśród samorządowców pojawiły się głosy, że wiceburmistrz powinien zostać na stanowisku, rezygnując z mandatu, by dokończyć rozpoczęte przez miasto wielkie inwestycje jak choćby budowę kompleksu basenów, tym bardziej, że Świdnik i tak będzie miał w sejmiku swojego reprezentanta – Konrada Sawickiego, który był numerem drugim na liście PiS i zdobył ponad 11 tys. głosów.

Michał Piotrowicz od początku zapowiadał, że nie może zawieść zaufania wyborców i pozostać na stanowisku. W ubiegłym tygodniu zapewnił po raz kolejny, że 21 listopada na inauguracyjnej sesji sejmiku nowej kadencji złoży ślubowanie radnego.

Wciąż nie potwierdził jednak informacji, jakoby miał być szykowany na sekretarza w starostwie powiatowym w Świdniku, która to funkcja nie koliduje z zasiadaniem w sejmiku. Nie zechciał tych pogłosek skomentować też typowany na nowego starostę Łukasz Reszka (PiS)

– Rozmowy odnośnie pełnienia poszczególnych funkcji jeszcze trwają. Wszystko wyjaśni się 22 listopada podczas pierwszej sesji rady powiatu – stwierdził.

O żadnych personalnych decyzjach przed pierwszą sesją rady miasta, planowaną na 23 listopada, nie chce ujawniać także burmistrz Waldemar Jakson, choć coraz głośniej mówi się o tym, że znalazł już następcę Piotrowicza. Miałby nim być Marcin Dmowski, w ostatniej kadencji szef klubu radnych Rodzina i Prawo oraz pełnomocnik burmistrza do spraw współpracy z przedsiębiorcami.

Przypomnijmy, że miał on startować z listy PiS do Sejmiku Województwa Lubelskiego, ostatecznie jednak zrezygnował. Nie kandydował również do rady miasta. Na Facebooku tłumaczył wówczas: „Decyzja o kandydowaniu (do sejmiku – przyp. red.) była dla mnie bardzo trudna, bo oznaczała duże oderwanie od spraw Świdnika, ale tłumaczyłem sobie, że o nasze miasto można też walczyć na tym forum. (…) Jednak, jak to w polityce, często zmieniają się okoliczności i coś, co wydaje się dobrą decyzją, po jakimś czasem okazuje się błędem.

Zrozumiałem, że najwięcej satysfakcji daje mi praca dla Was, informowanie o tym, co dzieje się w naszym mieście i realizowanie wizji miasta. (…) Wejście w machinę dużej polityki kłóciłoby się z moimi wewnętrznymi przekonaniami. Dlatego też podjąłem decyzję o rezygnacji ze startu w wyborach samorządowych”.

W rozmowie z nami Dmowski przyznał wtedy, że po tym, jak zrezygnował ze startu do sejmiku, otrzymał propozycję kandydowania do rady miasta lub rady powiatu.

– Listy były już ustalone i abym mógł wystartować, kogoś trzeba byłoby wykreślić. Nie chciałem tego, bo uważam, że nie byłoby to do końca uczciwe, stąd taka decyzja – tłumaczył radny. Równocześnie zapewniał, że rezygnacja ze startu nie oznacza całkowitego wycofania się z życia publicznego i niewykluczone, że wróci do niego w zupełnie nowej funkcji.

Prawdopodobnie drugim z zastępców Waldemara Jaksona pozostanie Andrzej Radek. Co prawda on również z sukcesem starował w wyborach, zdobywając mandat radnego powiatowego, ale wiele wskazuje na to, że tak jak przed czterema laty zrezygnuje z mandatu, zachowując stanowisko w ratuszu. Sam Radek wciąż oficjalnie tego nie potwierdza. (mg)