Najpierw „czerwona lampka” w alkomacie, potem szaleńcza ucieczka przed policją przez dwa powiaty zakończona staranowaniem radiowozu – tak na terenie powiatu włodawskiego zakończyła się jedna z policyjnych kontroli w ramach ostatniej akcji „Trzeźwość”. Jej antybohaterem został 41-latek z powiatu świdnickiego, który wprawdzie zatrzymał się, by dmuchnąć w alkomat, ale widząc czerwone światełko w urządzeniu, gwałtownie wcisnął gaz i rzucił się do szaleńczej ucieczki.
W sobotę (29 listopada) policjanci na drogach całego województwa prowadzili wzmożone działania pod nazwą „Trzeźwość”. Podczas kontroli w miejscowości Rogóźno (powiat łęczyński) funkcjonariusze zatrzymali do kontroli kierującego Volkswagenem Passatem. Za kierowcą pojazdu siedział 41-letni mieszkaniec powiatu świdnickiego. Wstępny wynik badania na urządzeniu wskazał „czerwoną lampkę”, mogącą świadczyć o obecności alkoholu w organizmie kierowcy. – W chwili, gdy mężczyzna zauważył wynik, gwałtownie ruszył pojazdem i odjechał z miejsca kontroli – mówi aspirant Izabela Zięba z KPP w Łęcznej. – Patrol ruchu drogowego, używając sygnałów dźwiękowych i świetlnych, natychmiast podjął pościg, informując o sytuacji dyżurnego. Kierujący zignorował jednak policyjne sygnały i kontynuował ucieczkę w kierunku miejscowości Kaniwola, gdzie na krótko zatrzymał pojazd. Widząc jednak zbliżających się policjantów ponownie ruszył, kierując się drogą szutrową w stronę Czarnego Lasu. Patrol ruchu drogowego został wsparty przez kolejne załogi, a o działaniach poinformowano również sąsiednie jednostki policji. W pewnym momencie, znajdując się już na terenie powiatu włodawskiego, kiedy policyjny radiowóz podjął próbę wyprzedzenia uciekiniera, ten uderzył pojazdem w bok policyjnego auta. Ostatecznie policjanci wykorzystując swój pojazd służbowy, zepchnęli auto rejtera na pobocze, uniemożliwiając mu dalszą jazdę. 41-letni mieszkaniec Świdnika został natychmiast zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało wynik ponad pół promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna przyznał, że przed podróżą wypił piwo. Od kierowcy pobrano również krew do badań i poddano go testowi na obecność narkotyków. Ponadto okazało się, że jego pojazd nie posiadał aktualnych badań technicznych – wylicza przewinienia mężczyzny policjantka z Łęcznej. Świdniczanin trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej, do popełnienia których się przyznał. Grozi mu za to do 5 lat więzienia. (bm)



























![Patriotycznie w Łopienniku [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2025/12/patriotycznie-i-bez-wojen-4-100x70.jpg)








