Dostanie dietę?

Radcy prawni Urzędu Gminy Sawin sprawdzają, czy radnemu Wacławowi Bejdzie należy się dieta za udział w posiedzeniu komisji budżetu, do której nie należy. Wniosek, by wypłacić mu pieniądze, złożyła przewodnicząca komisji, Marianna Błaszczuk.

Wacław Bejda nie mógł wziąć udziału w grudniowym posiedzeniu komisji rewizyjnej Rady Gminy Sawin, której jest członkiem. Przyszedł natomiast na obrady komisji budżetowej. Zaproszenie wysłała mu jej przewodnicząca Marianna Błaszczuk, która po zakończonym spotkaniu złożyła do biura rady gminy wniosek w sprawie wypłaty Bejdzie diety.
Pieniądze radnemu nie zostały jednak wypłacone, bo urzędnicy uznali, że skoro nie jest on członkiem komisji budżetowej, to dieta mu się nie należy. Sprawę rozstrzygają radcowie prawni urzędu.
– Niebawem powinniśmy mieć interpretację przepisów – mówi Dariusz Ćwir, wójt gminy Sawin. – Jeśli mecenas stwierdzi, że zgodnie z prawem dieta należy się, na pewno ją wypłacimy. Nie chodzi o to, że my tych pieniędzy nie chcemy radnemu dać. Musimy być pewni na sto procent, że przepisy na to zezwalają. Dietę radni otrzymują za udział w posiedzeniu komisji lub sesji rady gminy. Jeśli chodzi o komisje, muszą być jednak jej członkami.
Radni z Sawina za udział w komisji czy sesji dostają po 160 zł. Gdy komisje i sesja odbywają się tego samego dnia, otrzymują jedną dietę. (ps)