Dwa spojrzenia na wycinkę lasu

Naszej Czytelniczce pęka serce na widok drzew wyciętych w Borku. – Nie pamiętam, aby kiedykolwiek tak przetrzebiano ten las, te płuca miasta, które są na wagę złota – mówi chełmianka. W Nadleśnictwie Chełm zapewniają, że prowadzone zabiegi mają zwiększyć zdrowotność lasu.

W grudniu ub.r. na stronie internetowej Nadleśnictwa Chełm zamieszczono zawiadomienie o planowanych zabiegach w części lasu Borek, polegających „na usunięciu drzew chorych wadliwych i przeszkadzających”. Informowano, że część z pozyskanego drewna będzie przeznaczona na zaspokojenie potrzeb opałowych okolicznych mieszkańców. Nadleśnictwo zaprosiło zainteresowanych na spotkania, aby „mogli naocznie przekonać się o konieczności takich prac porównując efekty w sąsiadujących wydzieleniach”, a podczas spaceru z leśnikiem rozwiali ewentualne wątpliwości co do zasadności prac. Pracownicy nadleśnictwa informują, że te zaproszenia pozostały bez echa, bo nikt na nich się nie zjawił. Bez względu na to, mieszkanka osiedla XXX-lecie, która zadzwoniła ostatnio do naszej redakcji, jest ogromnie zaskoczona skalą wycinki w Borku.

– Jestem bardzo zaniepokojona tym, co zobaczyłam podczas spaceru w Borku – mówi rozżalona chełmianka. – Nie widziałam jeszcze w tym lesie aż tak dużej wycinki. Serce pęka, gdy patrzy się na te stosy ściętych drzew przygotowanych do wywózki. Las w tym miejscu wygląda na przetrzebiony, a przecież Borek to otulina Chełma, płuca tego miasta. Mamy zanieczyszczone powietrze i ten las jak dla nas na wagę złota.

Piotr Kosmala, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Chełm, zapewnia, że zabiegi ukierunkowane są przede wszystkim na pielęgnowanie drzewostanu i tylko przy okazji powstaje drewno opałowe. Tłumaczy też, dlaczego nie prowadzi się przy tym nowych nasadzeń.

– Uspokajając Państwa czytelników, musimy stwierdzić, że prowadząc zabiegi pielęgnacyjne, zgodne z zapisami „Zasad Hodowli Lasu”, powodujemy zwiększenie jego zdrowotności, inicjujemy przyrost masy drzew i rozrost koron – zapewnia

P. Kosmala. – Wpuszczenie światła do dna lasu powoduje również wzrost podrostu i podszytu, co powoduje z kolei wydatny wzrost aparatu asymilacyjnego w postaci nowych liści. Powstaje dodatkowe piętro lasu wspomagające pochłanianie dwutlenky węgla. Zabiegi pielęgnacyjne prowadzone są z taką samą intensywnością, jaką leśnicy wypracowali przez ostanie sto lat i nie są w przypadku Borku ani większe, ani mniejsze.

Nasadzeń po takich cięciach nie prowadzi się i nie prowadziło nigdy, ponieważ zbyt mało światła docierałoby do sadzonki posadzonej pod koronami drzew i nie miałoby to żadnego sensu, nie byłoby to zgodne ze sztuką leśną i wymaganiami, jakie muszą być zapewnione do wzrostu młodych drzewek. W powstających prześwietleniach w sposób naturalny pojawia się roślinność leśna przygotowana na wzrost i rozwój w takich warunkach. Zabieg, jaki prowadzimy, jest niczym innym niż zabiegi w sąsiednich wydzieleniach, które miały miejsce w latach 2019 i 2020. „Zasady Hodowli Lasu” przewidują wejście z zabiegami do każdego fragmentu lasu raz na dziesięć lat, gdyż hodowla drzewostanów to proces ciągły, odbywający się cyklicznie.

Pracownicy Nadleśnictwa Chełm zapraszają do obejrzenia efektów przeprowadzonych „cięć”, np. we fragmencie Borku, w którym stoi nowa wiata i zorganizowane jest miejsce ogniskowe. Mówią, że wystarczy rzut oka, aby stwierdzić, że zabiegi przyniosły same pozytywne efekty. – Również obecne prace będzie można oceniać po dwóch-trzech latach od ich wykonania, a pełny efekt wielu lat hodowli i dbania o drzewostan będzie widoczny, kiedy osiągnie on wiek 80-100 lat – informuje rzecznik P. Kosmala. – Prace ukierunkowane są przede wszystkim na pielęgnowanie drzewostanu i tylko przy okazji powstaje drewno czy to opałowe, czy przeznaczane na inne cele.

Prowadzenie prac hodowlanych w młodych drzewostanach nie przynosi korzyści materialnych Lasom Państwowym, organizacja i koszt zabiegu nie pokrywa ewentualnych wpływów ze sprzedanego drewna. Jeśli nadal ktoś jest zaniepokojony, zapraszamy do siedziby Nadleśnictwa Chełm, przy ulicy Hrubieszowskiej 123, na indywidualną rozmowę w celu ostatecznego rozwiania wątpliwości na temat zasadności prowadzonych prac pielęgnacyjnych. (mo, fot. arch. Nadleśnictwo Chełm)