Dyrektor PUP zdegradowany!

Zbigniew Woszczyński, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy we Włodawie, wydawało się nieodwoływalny, stracił stanowisko. Po ponad dwudziestu latach kierowania włodawskim pośredniakiem fotel dyrektora zamienił na krzesło szeregowego pracownika PUP.

Zbigniew Woszczyński (57 l.) szefował Powiatowemu Urzędowi Pracy we Włodawie od 1999 roku. I choć od wielu lat, przy okazji każdej zmiany władzy w powiecie, spekulowano, że jego dni na stanowisku szefa zatrudniaka są policzone, on potrafił dogadać się z każdą rządzącą powiatem opcją – od lewicy po prawicę, od Samoobrony po PSL. Dyrektor umiejętnie budując wizerunek apolitycznego fachowca, mimo różnych opinii wśród samych pracowników PUP, pewnie jeszcze długo utrzymywałby swoje stanowisko, gdyby nie… epidemia koronawirusa.

Dyrektor nie wystąpił bowiem o skorzystanie przez PUP z przyznanej przez rząd, po ogłoszeniu w marcu br. stanu epidemii i lockdownu, możliwości zwolnienia z opłacenia składek ZUS od wynagrodzeń pracowników. W ten sposób PUP we Włodawie nie zaoszczędził ponad 50 tys. zł, wobec czego starosta nie mógł nie wyciągnąć konsekwencji. Pod koniec września sprawa stanęła na zarządzie powiatu. Dotarliśmy do protokołu z tego posiedzenia.

– Skarbnik powiatu Zofia Derkacz poinformowała zarząd, że wszystkie jednostki organizacyjne powiatu, oprócz Powiatowego Urzędu Pracy, złożyły do ZUS wnioski o zwolnienie z obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne płatnika. Zwolnienie z obowiązku opłacania składek za marzec, kwiecień i maj br. przysługiwało w związku z wprowadzonymi ograniczeniami związanymi z COVID-19.

Zwolnienie w wysokości 100% lub 50% ich łącznej kwoty mógł uzyskać płatnik zatrudniający od 1 do 49 osób. Wnioski o zwolnienie należało złożyć do dnia 30 czerwca 2020 r. Jak stwierdziła Pani Skarbnik, dyrektor PUP we Włodawie Zbigniew Woszczyński nie zgodził się na złożenie wniosku o zwolnienie, pomimo jej ponagleń i wielu rozmów z główną księgową. Swoją decyzją dyrektor PUP uszczuplił dochody powiatu o kwotę 51 697,26 zł. Zarząd polecił wezwać dyrektora do złożenia wyjaśnień w tej sprawie – czytamy w dokumencie.

Dyrektor Woszczyński złożył wyjaśnienia, ale te zarządu powiatu nie usatysfakcjonowały. Jak ustaliliśmy, w ubiegłym tygodniu dyrektor został wezwany przez starostę Andrzeja Romańczuka „na dywanik”, gdzie usłyszał ultimatum: albo dyscyplinarka, albo pozostanie w PUP, ale już tylko jako szeregowy pracownik. Dyrektor Woszczyński przyjął drugą propozycję i od najbliższego tygodnia będzie miał zupełnie nową umową o pracę i zdecydowanie niższe uposażenie.

Pracownicy pośredniaka dowiedzieli się o rezygnacji dyrektora z.. e-maila, którego wysłał im w piątek przed godz. 15. Dyrektor napisał, że rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło z jego inicjatywy, sugerując, iż już zmęczył się byciem dyrektorem, a teraz chce być jednym z nich.

Obowiązki dyrektora przejęła dotychczasowa wicedyrektor – Ewa Osowiec. (ra)