Dzieło optymisty, czyli budżet Włodawy

W 2021 rok Włodawa weszła w z budżetem uchwalonym 29 grudnia ub.r. Sesja Rady Miejskiej (prowadzona zdalnie), na której przyjęto uchwałę budżetową, minęła całkiem spokojnie. Nie zabrakło refleksji, że budżet jest zbyt optymistyczny.

Obrady rozpoczęły się od wystąpienia radnej Mirosławy Dynkiewicz, która wytknęła m.in. brak kilku ulic w planach remontów, brak komunikacji pomiędzy radnymi oraz sekowanie tych, którzy nie są w klubie stronników burmistrza.

Budżet to – z grubsza – 75 mln zł po stronie wydatków i ponad 68 mln po stronie dochodów, w tym na inwestycje 15 mln zł. Deficyt zostanie pokryty z kredytów i obligacji.

Niektórzy, np. radna Janina Klimczuk, zwracali uwagę na fatalne dysproporcje wydatków państwa i samorządu na oświatę. Subwencja państwa zabezpiecza jedynie 44% wydatków edukacyjnych miasta.

Na wzrost kosztów rewitalizacji miasta zwrócił uwagę radny Krzysztof Flis. Pytał przy okazji o długi lokatorów mieszkań socjalnych.

Mariusz Czuj zauważył, że potrzeb jest wiele. Jednak wiele wniosków radnych zgłoszonych do 30 września zostało ujętych w budżecie. Mówił też o przewidywanych problemach z realizacją budżetu w związku z pandemią. Zaapelował o większą pomoc dla przedsiębiorców.

Radny Jerzy Łagodziński zauważył, że budżet tworzyli wielcy optymiści. Powątpiewał – chyba jako jedyny – w jego realność.

W głosowaniu budżet przyjęto jednogłośnie. (pk)