Grabczuk idzie na Wiejską

Po Prawie i Sprawiedliwości kolejny komitet wyborczy – Koalicja Obywatelska odsłania wszystkie karty. Jak już informowaliśmy, liderem listy jest Riad Haidar, radny sejmiku wojewódzkiego, lekarz z Białej Podlaskiej, a czwarte miejsce na niej ma były prezydent Chełma i ekswicemarszałek województwa Krzysztof Grabczuk. Na liście są też kandydaci z Krasnegostawu i Włodawy, ale ich nazwiska niewiele mówią obserwatorom lokalnej sceny politycznej.

Krzysztof Grabczuk, choć dopiero czwarty na liście, jest pełny optymizmu. – Swoją dotychczasową pracą w samorządzie województwa lubelskiego, gdzie pełniłem funkcje najpierw członka zarządu, potem marszałka i przez ostatnie osiem lat wicemarszałka województwa, dałem się poznać jako polityk skuteczny w działaniu. Mam swój udział w zdecydowanej większości inwestycji z udziałem funduszy unijnych zrealizowanych przez samorządy z powiatów: chełmskiego, krasnostawskiego i włodawskiego oraz miasta Chełm. Dzięki tym przedsięwzięciom nasz region rozwinął się, powstały drogi, sieci wodociągowo-kanalizacyjne, nowe sale gimnastyczne, wyremontowano świetlice wiejskie, budynki szkolne – mówi K. Grabczuk.

Były prezydent Chełma trzykrotnie kandydował do sejmiku województwa lubelskiego i za każdym razem uzyskiwał rekordową liczbę głosów. Ostatnio zagłosowało na niego ponad 25 tysięcy wyborców, co było trzecim wynikiem. Cztery lata wcześniej dostał prawie 24 tys. głosów, a w 2010 r. – aż 27 tysięcy. Jeśli połowa osób, które w ubiegłorocznych wyborach do sejmiku poparły Grabczuka, jesienią br. zagłosują na niego w wyborach do sejmu, były już wicemarszałek województwa zasiądzie w poselskich ławach. Koalicja Obywatelska zdaje sobie sprawę, że w okręgu nr 7 (Chełm – Biała Podlaska – Zamość) może zdobyć co najwyżej dwa mandaty. Każdy kolejny będzie jej olbrzymim sukcesem.

Wydaje się, że pewniakiem jest Riad Haidar, lubiany i szanowany lekarz z Białej Podlaskiej, od 12 lat radny sejmiku województwa lubelskiego, numer jeden na liście Koalicji Obywatelskiej. W majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, startując z trzeciego miejsca, dostał prawie 16,5 tys. głosów, a przed rokiem do sejmiku blisko 19 tys.

Wiele wskazuje na to, że o drugi mandat dla Koalicji powalczą właśnie Krzysztof Grabczuk i drugi na liście, wieloletni poseł Stanisław Żmijan z Międzyrzeca Podlaskiego, który kilka lat temu nie dostrzegał potrzeby budowy ekspresówki z Piask do Chełma, twierdząc wówczas, że droga krajowa nr 12 jest w dobrym stanie, a ruch pojazdów na niej nie jest duży. Dziś zmienia zdanie i za każdym razem, gdy gości w Chełmie, mówi o konieczności budowy S12. Szkoda, że nie dostrzegał jej, gdy Platforma rządziła krajem.

Trzecia na liście jest posłanka Kornelia Wróblewska, wywodząca się również z Międzyrzeca Podlaskiego, a obecnie mająca związki z Tomaszowem Lubelskim. Oprócz niej startują także dwaj byli parlamentarzyści: Mariusz Grad z Zamościa, zasiadający w poselskich ławach w latach 2007-2015 i Marek Poznański, który do sejmu dostał się w 2011 roku z Ruchu Palikota.

Z Chełma, oprócz Krzysztofa Grabczuka, kandyduje jeszcze była miejska radna w latach 1998-2002 Barbara Żbikowska, która dostała szesnaste miejsce. Na liście koalicji są też dwie kandydatki z powiatu krasnostawskiego: Magdalena Zając – jedenasta i Karolina Hukiewicz – siedemnasta oraz jeden kandydat z powiatu włodawskiego – Mariusz Kowalewski, zajmując trzynastą pozycję. Nazwiska tej trójki niewiele mówią obserwatorom lokalnej sceny politycznej.

Koalicja Obywatelska, wspólnie z PSL, Kukiz`15 i innymi ugrupowaniami opozycyjnymi wystawiły jednego kandydata na senatora w okręgu chełmskim. Został nim Rafał Stachura, rolnik spod Włodawy. Konkurować będzie z senatorem Józefem Zającem, kandydującym z komitetu wyborczego Zjednoczonej Prawicy. (s)