Groby, jakby pies usypał

Zmarli podopieczni Domu Pomocy Społecznej w Surhowie chowani są w bezimiennych grobach na tutejszym cmentarzu – zaalarmował nas Czytelnik z Kraśniczyna. – To nieporozumienie! Tabliczki z nazwiskami zmarłych są po prostu w renowacji – zapewnia Sławomir Kamiński, rzecznik powiatu.

 

Kilka dni temu skontaktował się z nami Czytelnik z Kraśniczyna. – Chciałem odwiedzić grób zmarłego kolegi, który ostatnie lata życia spędził w DPS w Surhowie – opowiada mężczyzna. – Zapytałem kogoś, gdzie leżą zmarli z DPS i poszedłem na tę część cmentarza. Doszedłem do kilku kopców usypanych z ziemi. Na niektórych stały znicze i leżały kwiaty. Okazało się, że to groby! Żadnego krzyża, żadnej tabliczki z nazwiskiem. Jakby pies usypał – dodaje.
Według mężczyzny to skandal. – Tak chować ludzi? Bezimiennie? To, że mieszkali w domu pomocy społecznej, nie znaczy, że byli jacyś gorsi! – komentuje.
Cmentarz w Surhowie odwiedziliśmy w środę. Szybko znaleźliśmy część, w której leżą zmarli podopieczni DPS. Na niektórych grobach tabliczki z nazwiskami były, ale było też tak, jak opisał nasz Czytelnik. Obok siebie kilka bezimiennych kopców. Jedynie leżące na nich wieńce świadczyły o tym, że pochowani są tu zmarli. Tę dość bulwersującą sprawę wyjaśnił nam dopiero Sławomir Kamiński, rzecznik powiatu krasnostawskiego, bo to powiat odpowiada za DPS w Surhowie.
– To nieporozumienie. Przez Świętem Zmarłych postanowiliśmy wyczyścić tabliczki nagrobkowe i krzyże z grobów podopiecznych Domu. Niestety, wykonawca usługi nie wyrobił się na czas, prace okazały się dość skomplikowane – przekonuje Kamiński. – Zapewniam, że po renowacji oznaczenia wrócą na wszystkie groby – podsumował. (kg)