Od kilku lat samorządy mają obowiązek transmitowania na żywo sesji swoich rad oraz zamieszczania archiwalnych nagrań w internecie. W założeniu ma to zwiększać przejrzystość działania władz lokalnych i ułatwiać mieszkańcom dostęp do informacji o decyzjach podejmowanych przez radnych.
W praktyce jakość transmisji bywa tak kiepska, że nie sposób zrozumieć, nad czym debatują i co mówią uczestnicy obrad. Tak jest m.in. w Izbicy i Wojsławicach.
Momentami trudno zrozumieć wypowiedzi radnych, wójta, burmistrza czy urzędników. Sytuacji nie poprawia fakt, że nie wszyscy zabierający głos korzystają z mikrofonów.
W przypadku Wojsławic nagrania publikowane na stronie internetowej gminy po zakończeniu obrad są opatrzone napisami, które mają ułatwiać odbiór. System często jednak błędnie rozpoznaje wypowiadane słowa. W efekcie na ekranie pojawiają się zdania niemające wiele wspólnego z omawianymi tematami. Zamiast pomagać, mogą wprowadzać w błąd.
Obydwa samorządy zapewniają, że nie jest to celowe działanie mające utrudnić mieszkańcom śledzenie obrad i zniechęcić ich do interesowania się sprawami gmin. Problemy mają wynikać z niedoskonałości wysłużonego sprzętu.
Wójt gminy Wojsławice Bartłomiej Szajner wskazuje, że obecny system obsługujący sesje ma już ponad osiem lat i wymaga wymiany na nowszy oraz bardziej niezawodny.
– Planujemy jego wymianę w przyszłym roku. Na razie zleciłem pracownikom przygotowanie wyceny nowego systemu – informuje wójt.
Transmisje i nagrania sesji rad gmin nie są jedynie wyrazem dobrej woli samorządów. To obowiązek wynikający z przepisów, którego celem jest zapewnienie mieszkańcom dostępu do informacji o działalności organów władzy oraz zwiększenie przejrzystości życia publicznego.
Od 2018 roku, po zmianach w ustawach samorządowych, obrady rady gminy muszą być transmitowane i utrwalane za pomocą urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk. Nagrania są następnie udostępniane w Biuletynie Informacji Publicznej oraz na stronie internetowej gminy. Obowiązek ten wynika z art. 20 ust. 1b ustawy o samorządzie gminnym.





