Chociaż jenoty występują powszechnie w Polsce, to jednak w naszym regionie niewiele osób widziało je na żywo. Okazję miał Henryk Hruniuk z gminy Dubienka, który obserwował tego zwierzaka dwukrotnie. – Pierwszy raz widziałem jenota już dwa lata temu, a ostatnio przed tygodniem – mówi.
O jenocie wszyscy słyszeli, ale nie każdy wie, jak wygląda i gdzie żyje. Występuje powszechnie w Polsce, najliczniej w północno-wschodnich regionach. Pochodzi z Azji, jest gatunkiem mocno inwazyjnym, zasiedla głównie wilgotne lasy, doliny rzek i okolice zbiorników wodnych. Jest aktywny głównie w nocy, poluje na ptaki, płazy, gniazdujące na ziemi kuraki oraz drobne ssaki. Można go pomylić z szopem praczem, od którego odróżnia go jednak tzw. maska na pysku i go brak prążkowanego ogona. Na tego zwierzaka natrafił Henryk Hruniuk z gminy Dubienka.
– Jechałem do Mościsk i zauważyłem go w Uchańce. Szedł od strony kurników, tam jest niewielki lasek i woda wylała, stamtąd wychodził. Być może wyczuwał jakieś zapachy z fermy? – mówi pan Henryk. To nie pierwsze jego spotkanie z jenotem. Dwa lata temu widział go nad jeziorem w Uchańce. Trudno stwierdzić czy to ten sam osobnik, czy jest tam więcej tych zwierząt. Tym razem, zanim odszedł, udało się zrobić mu zdjęcie.
Jenot nie jest groźny dla człowiek. Jak każde dzikie zwierzę będzie unikać kontaktu. A w przypadku zagrożenia chowa się a nawet udaje martwego. Lepiej do niego nie podchodzić ani tym bardziej dotykać, bo sam nie zaatakuje ale może ugryźć w samoobronie. Może też przenosić choroby zakaźne i pasożyty. (reb, fot. H. Hryniuk)













![Młodzi artyści z nagrodami, dyrektor z tytułem [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/konkurs-wyryki-218x150.jpg)








![Święto słowa w chełmskiej „Szóstce” [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/to-80x60.jpg)







