Dwójka radnych OdNowy, która weszła do koalicji w powiecie chełmskim, nie zawsze głosuje tak, jak większość. Artur Juszczak nie poparł podwyżki dla starosty chełmskiego. A jeszcze nie tak dawno spekulowano, że ma zostać etatowym członkiem zarządu powiatu. Za to za podwyżką byli radni opozycji. Coś się stało?
Niektóre sojusze zaskakują, inne rozczarowują, ale ci którzy śledzą lokalną politykę, wiedzą, że wszystko jest możliwe. Najpierw radni OdNowy Bernadeta Misiura i Artur Juszczak byli w powiatowej opozycji – w grupie radnych, która chciała, aby chełmskim starostą został Ryszard Madziar (dzisiaj dyrektor w kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego). Ale zabrakło głosów, żeby w powiecie doszło do zmiany. Przez kilka miesięcy nowi radni dobrze poznali, jak wygląda rządzenie w starostwie i szybko przekonali się, że będąc w opozycji niewiele się ma i niewiele można. Czy dlatego „przytulili” się do starosty i weszli do powiatowej koalicji? B. Misiura została przewodniczącą komisji budżetu, rolnictwa, oświaty o spraw społecznych za 3200 zł miesięcznie. Natomiast A. Juszczak miał rzekomo zostać etatowym członkiem zarządu powiatu. Decyzja o wejściu do koalicji, zwłaszcza radnych, którzy nie szczędzili słów krytyki pod adresem starosty i nie mieli o nim dobrej opinii, mocno zaskoczyła pozostałych radnych opozycji. Mówiło się nawet, że doszło do niej wbrew woli radnych – z polecenia przełożonych z OdNowy.
Ale niedawne głosowanie w sprawie podwyżki dla starosty pokazało, że nie we wszystkim koalicjanci się zgadzają. Wprawdzie B. Misiura poparła maksymalną podwyżkę dla P. Deniszczuka, podobnie jak dwójka obecnych podczas sesji radnych opozycji, tj. Tomasz Szczepaniak i Iwona Wołoszkiewicz (czwórki pozostałych radnych opozycji nie było podczas sesji), ale radny Juszczak już nie. Nam mówił, że zagłosował „zdroworozsądkowo”. Dlatego wstrzymał się. Jedyny głos przeciw podwyżce oddał Marcin Łopacki.
Pomimo pogłosek A. Juszczak nie wszedł dotąd do zarządu powiatu. Niektórzy twierdzą, że taka propozycja cały czas leży na stole, ale radny nie chce z niej skorzystać. (reb)






























