Kolejna ofiara wypadku w Niemczech

Zmarł kierowca fiata, który prawie 2 tygodnie temu rozbił się na niemieckiej drodze. Z czterech mieszkańców gminy Rejowiec, którzy pojechali za chlebem, przeżył jedynie 44-latek.

 

Tuż po wypadku niemiecka policja zapewniała, że – mimo poważnych obrażeń – życiu Krzysztofa i Roberta z gm. Rejowiec nie zagraża niebezpieczeństwo. Obaj trafili natychmiast do lokalnych klinik (45-letniego kierowcę śmigłowiec przetransportował do szpitala w Wolfenbüttel, a 44-latek trafił do kliniki w Braunschweig). Niestety, w poniedziałek (21 listopada) stan kierowcy nagle uległ pogorszeniu. 45-latek zmarł.

To trzecia ofiara śmiertelna tragicznego wypadku z 16 listopada (na drodze B 244, pomiędzy Gross Sisbeck a Querenhorst). 22-letni Sylwester i 40-letni Grzegorz zginęli od razu po tym, jak fiat z niewiadomych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w drzewo.
Śledztwo trwa. Wstępne wyniki analiz specjalistycznych pojazdu dowodzą, że stan techniczny fiata, którym podróżowali mieszkańcy Rejowca i Rybiego, był fatalny. Zlecone zostały dodatkowe badania. Kluczowe też będą zeznania 44-latka. (pc)