Końca poprawek nie widać

Już 30 tysięcy złotych kary z powodu opóźnienia będzie musiała zapłacić firma Garden Concept z Lublina budująca parklet, czyli kieszonkowy park przy ul. Lubartowskiej. Choć firma od dłuższego czasu pracuje nad poprawkami mającymi dostosować obiekt do wymogów specyfikacji przetargowej, nie może uporać się z zadaniem.


Firma, która podjęła się wykonania dwóch parkletów – na ul. Lubartowskiej przy ratuszu i na ul. Świętoduskiej w pobliżu kościoła karmelitów – powinna oddać je do użytku w sierpniu zeszłego roku. Choć obiekty, za które miasto miało zapłacić ponad 200 tys. zł, teoretycznie już wówczas były gotowe, to ratusz odmówił ich odbioru ze względu na źle zrobione betonowe siedziska i wyłożenie ich niewłaściwym drewnem.

O postęp prac pytał kilka tygodni temu w swojej interpelacji radny Marcin Jakóbczyk (Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości). Od tego czasu „miejskie meble” zostały przykryte białym namiotem, a w środku trwają intensywne prace nad poprawą usterek.

– Czekamy na zakończenie prac przez wykonawcę. W tym momencie trwają już ostatnie prace stolarskie na parklecie przy ratuszu. Wcześniej na obu parkletach, został spolerowany beton, w tym wygładzono krawędzie płaszczyzn. Całość została zabezpieczona preparatem z powłoką hydrofobową, nadającą jasny kolor. Przy parkletach zamocowane zostały elementy drewniane.

Po zgłoszeniu zakończenia prac ponownie odbędą się odbiory. Każdy etap prac musi być zatwierdzony przez architekta i inspektora nadzoru – informuje Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza. – Ze względu na opóźnienia w realizacji zadania, wykonawcy naliczane są kary umowne. Obecnie jest to około 30 tys. zł – dodaje.

Znajdujące się w dalszym ciągu w trakcie realizacji parkiety zostały wybrane przez grupę ekspertów Zielonego Budżetu w I edycji w 2017 roku. Siedziska z egzotycznego drewna i betonu z miejscem na kwiaty zaprojektowała firma RPS Architekci z Warszawy. (EM.K.)