Prezydent Jakub Banaszek rozwiązał Komisję ds. absurdów infrastrukturalnych, którą sam powołał przed trzema laty. Bynajmniej nie dlatego, że wszystkie absurdy w mieście już zostały zlikwidowane, ale dlatego, że jeden z jej członków zaczął krytykować jej działalność. – Ta komisja została powołana na pokaz a nie realnego działania – napisał do nas w miniony weekend Piotr Zaborski, społecznik, członek komisji, który zaczął wytykać nieprawidłowości w jej funkcjonowaniu.
Ogłaszając w listopadzie 2022 roku powołania społecznej komisji do spraw absurdów władze miasta informowały, że absurdy drogowe czy infrastrukturalne w Chełmie były, są i będą, jak w każdym samorządzie, ale wiele z nich może systematycznie znikać m.in. za sprawą działalności takiego gremium. W jej pracach oprócz urzędników mieli uczestniczyć również chętni mieszkańcy. Jednym z nich był właśnie Piotr Zaborski, społecznik z Chełmskiego Klubu Cyklistów, który przemierzając jednośladem chełmskie ulice natknął się na niejeden infrastrukturalny absurd. Zaborski został nawet jej wiceprzewodniczącym.
Komisja działała bez większego rozgłosu i po kilku miesiącach radni zaczęli dopytywać, czy wciąż istnienie.
– Czym de facto zajmuje się ta komisja? Ile odbyło się jej posiedzeń, jakie są efekty jej pracy, bo mam mieszane uczucia, co do jej efektywności i celowości. To, że w naszym mieście absurdy są, to jest oczywiste, ale czy to dlatego trzeba powołać komisję? – zastanawiał się na jednej z sesji radny Stanisław Mościcki.
W odpowiedzi od Radosława Wnuka, wówczas dyrektora Departamentu Architektury, Geodezji i Inwestycji UM Chełm, a zarazem przewodniczącego Komisji ds. Absurdów Infrastrukturalnych usłyszał, że komisja się spotyka się regularnie, nawet w „w terenie” i może się pochwalić pierwszymi efektami, jak poprawa w wielu miejscach oznakowania pionowego i poziomego.
Od tamtej pory o działanie komisji nikt z radnych już nie pytał, a jej aktywność najwyraźniej mocno osłabła, a z czasem posiedzenia w ogóle przestały być zwoływane. Wiceprzewodniczący Zaborski próbował zwrócić na to uwagę prezydenta. Najpierw skierował wniosek o udostępnienie mu informacji, ile odbyło się posiedzeń i przedstawienie protokołów z jej posiedzeń, a przed miesiącem (9 października) złożył skargę na nieprawidłowości w funkcjonowaniu Komisji ds. absurdów. Wytykał w niej m.in. brak rzetelności i przejrzystości jej pracy, brak na protokołach z jej posiedzeń podpisów jej członków i domagał się przeprowadzenie kontroli sposobu dokumentowania posiedzeń komisji. W odpowiedzi dostał pismo z informacją, że 15 października prezydent Jakub Banaszek wydał zarządzenie o rozwiązaniu Komisji.
– Kiedy zgodziłem się wziąć udział w Komisji miałem nadzieję, że to realna inicjatywa, która pozwoli nam wspólnie rozwiązywać problemy miasta. Liczyłem na konstruktywny dialog, współpracę i działanie dla mieszkańców – społecznie, bez żadnych korzyści finansowych. Niestety, szybko okazało się, że komisja była jedynie pozorem działania, powołaną chyba tylko po to, by dobrze wyglądało to na papierze – mówi rozczarowany i poirytowany Piotr Zaborski. – Spotkania praktycznie nie były organizowane, protokoły nie trafiały do członków komisji, nikt z nas nie miał okazji ich podpisać, a zasady przejrzystości zapisane w zarządzeniu prezydenta były łamane. Gdy próbowałem zwrócić uwagę na te nieprawidłowości, spotkałem się z milczeniem i ignorowaniem. Prezydent Banaszek nie znalazł nawet chwili, by spotkać się ze mną, mimo że wystąpiłem z oficjalnym pismem z prośbą o rozmowę. Dziś już wiem, że to całe powołanie Komisji było działaniem czysto pokazowym – dla wizerunku, nie dla mieszkańców. Jestem rozczarowany, bo wierzyłem, że można coś zrobić dla Chełma z pasją i bez polityki – podsumowuje zawiedziony chełmianin. Do sprawy wrócimy. Red




























![Wyśpiewali podium [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2025/12/festiwal-324x400.jpg)

