Koronawirus osacza

Chełmski szpital działa w warunkach podwyższonej gotowości, bo koronawirus jest już w Polsce. Lekarze i samorządowcy zalecają spokój, ale wiele osób panikuje. Ludzie robią zapasy żywności i lekarstw. Zakup płynów dezynfekcyjnych, mydeł antybakteryjnych czy maseczek graniczy z cudem. W Chełmie wyznaczono miejsca do przeprowadzenia kwarantanny. Mieszkanka powiatu krasnostawskiego, u której podejrzewano koronawirusa, ale badania to wykluczyły, apeluje do osób wracających z zagranicy o odpowiedzialne zachowanie. – Każdy, kto wrócił z rejonów, w którym panuje wirus i podejrzewa go u siebie, powinien zgłosić się na badania. Dla dobra swojego i aby chronić innych – mówi.

Informacja o pierwszym przypadku zarażenia koronawirusem w Polsce przyszła w środę. Pocieszające było to, że choroba u pacjenta „zero”, hospitalizowanego w Zielonej Górze, przebiegała łagodnie. Ale to nie zmniejszyło wszechobecnej paniki. Po publikacji w ogólnopolskich mediach zdjęć z pustymi półkami w sklepach, w Chełmie też nastąpił szturm na markety i masowe wykupywanie produktów spożywczych z długimi terminami ważności, jak makaron, kasza czy ryż. Płyny dezynfekujące i mydła antybakteryjne wykupione były już wcześniej, a maseczki w aptekach niedostępne są od dawna. Jeden z chełmskich internautów ogłosił na Facebooku, że wieczorem na jednym z parkingów w Chełmie będzie sprzedawał maseczki. I z zamieszczonych w sieci komentarzy wynika, że niektórzy, może bardziej z ciekawości, czekali w wyznaczonym miejscu i czasie…

U niej koronawirusa wykluczono, apeluje do innych

Ważna informacja przekazana w ubiegłym tygodniu przez pracowników chełmskiego szpitala dotyczyła mieszkanki powiatu krasnostawskiego, która po powrocie z Włoch trafiła do lecznicy z objawami infekcji. Badania nie potwierdziły u niej koronawirusa. W ubiegłym tygodniu opuściła naszą lecznicę. Przeszła ciężkie zapalenie oskrzeli, ale ulga po otrzymaniu wyników była ogromna.

– Każdy, kto wróci z zagranicy, z rejonu, gdzie ten wirus panuje, a odczuwa objawy infekcji powinien natychmiast zwrócić się do odpowiednich służb, aby udzielono mu pomocy, ale przede wszystkim po to, aby chronić innych – mówi mieszkanka powiatu krasnostawskiego. – Ja tak zrobiłam. Bardzo się obawiałam wyników tych badań, ale na szczęście wykluczono u mnie koronawirusa i czuję wielką ulgę. Powoli dochodzę do siebie.

W kolejnych dniach do chełmskiego szpitala nie trafił nikt z podejrzeniem wirusa Covid-19, a Lech Litwin, wicedyrektor chełmskiego szpitala, zalecał zachowanie spokoju i niepopadanie w panikę.

– Osobom, u których możliwe jest wystąpienie zakażenia nowym koronawirusem poleca się, aby telefonicznie kontaktowały się z Państwową Powiatową Stacją Sanitarno -Epidemiologiczną w Chełmie lub zgłosiły się do izby przyjęć oddziału chorób zakaźnych, a nie na Szpitalny Oddział Ratunkowy – przypominał wicedyrektor Litwin.

Chełmska lecznica, tak jak siedem innych w województwie lubelskim, pozostaje w stanie podwyższonej gotowości. Wprowadził go wojewoda lubelski w związku z możliwością wystąpienia zakażenia koronawirusem i potencjalną koniecznością hospitalizacji i leczenia pacjentów podejrzanych o zakażenie oraz zakażonych wirusem. Stan podwyższonej gotowości obowiązuje do odwołania, a chodzi o zapewnienie możliwości skutecznej izolacji osoby zarażonej koronawirusem, gdyby taka się pojawiła.

Karetki w gotowości

Zaraz po tym, jak minister zdrowia oficjalnie poinformował o pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce, w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim zwołano konferencję prasową. Lech Sprawka, wojewoda lubelski, zapewnił, że trwa przygotowanie na sytuację, gdy pojawi się większa ilość osób, które mogą być lub są zakażone koronawirusem. Przedstawił plan działania w takim przypadku.

– Jest wtedy konieczność uruchomienia dodatkowego działania polegającego na szybkim zinwentaryzowaniu i określeniu liczby osób, które miały bezpośredni kontakt z tą osobą, u której jest potwierdzony – mówił wojewoda Sprawka. – Wtedy jest konieczność poddania ich kwarantannie, co najmniej na okres 14 dni, licząc od daty ostatniego kontaktu. Jeżeli był kontakt, ale nie ma objawów, wtedy taka osoba poddana jest kwarantannie domowej. Osoba, która miała kontakt i ma objawy jest izolowana w warunkach oddziału zakaźnego jednego z ośmiu szpitali o podwyższonym stanie gotowości.

Wojewoda mówił, że celem działań będzie maksymalne ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa. Służyć temu miały także decyzje wojewody o wyodrębnieniu zespołów ratunkowych i karetek w czterech stacjach ratownictwa medycznego w województwie lubelskim, tj. w Chełmie, Lublinie, Zamościu i Białej Podlaskiej, dedykowanych wyłącznie do transportu osób, które powinny znaleźć się na oddziale zakaźnym. Wojewoda szczegółowo wskazywał też na konieczność analizowania wszystkich imprez masowych, które są zgłoszone. Zdecydował o odwołaniu planowanych na 5-6 marca Targów Edukacyjnych w Lublinie.

Decyzję tę tłumaczył nie tylko zagrożeniem koronawirusem, ale też szalejącą w regionie i – póki co bardziej dotkliwą i tragiczną w skutkach – grypą sezonową. Wojewoda lubelski wystąpił też z wnioskiem do premiera RP o uruchomienie środków z rezerwy ogólnej na około 9,5 mln zł na zapotrzebowanie dla ośmiu szpitali województwa lubelskiego (w tym chełmskiego) i ok. 160 tys. zł. dla Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Namioty przed szpitalem

W dniu przekazania informacji o pierwszym przypadku koronawirusa w kraju i zwołania konferencji przez wojewodę lubelskiego przed chełmskim szpitalem (a także lubelskim) stanęły tymczasowe izby przyjęć. Widok ten mógł niepokoić i przypominać sceny z filmów katastroficznych, ale był to tylko element ćwiczeń przygotowujących służby do walki z koronawirusem.

Miejski Zespół Zarządzania Kryzysowego wyznaczył miejsca kwarantanny

Biuro prasowe chełmskiego ratusza informuje, że niedługo po pojawieniu się zagrożenia koronawirusem, 5 lutego br. z inicjatywy prezydenta Chełma, zorganizowano posiedzenie Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Chełmie. Podczas tego spotkania analizowano sytuację związaną z potencjalną epidemią w kraju oraz w naszym regionie. W posiedzeniu uczestniczyli przedstawiciele chełmskich służb mundurowych, stacji ratownictwa medycznego i miejskiego ośrodka pomocy rodzinie oraz inspekcji Powiatowego Lekarza Weterynarii i Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie.

Omówiono przekazane przez Lubelski Urząd Wojewódzki instrukcje dotyczące zasad postępowania epidemiologicznego i medycznego w związku z ryzykiem zawleczenia koronawirusa i przekazano je departamentom, wydziałom i jednostkom podległym chełmskiemu ratuszowi. Na kolejnym posiedzeniu, 27 lutego br., Miejski Zespół Zarządzania Kryzysowego przesłał do LUW zaktualizowany plan działań na wypadek epidemii.

Znalazły się w nim informacje dotyczące m.in. miejsc wyznaczonych do prowadzenia kwarantanny w Chełmie tj. pokojów noclegowych przy siedzibie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. I Pułku Szwoleżerów 15a (powierzchnia pomieszczeń 180 mkw. z szacunkową liczbą osób do przyjęcia – 60), a także bursa międzyszkolna Zespołu Wychowania i Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej Nr 2 przy ul. Powstańców Warszawy 8 (powierzchnia pomieszczeń 990 mkw., a szacunkowa liczba osób do przyjęcia – 330). Maksymalny czas przygotowania miejsca kwarantanny określono na 24 godzin.

Profilaktyka w szkołach

Na początku tygodnia, jeszcze przed pojawieniem się informacji o pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce, chełmska delegatura Kuratorium Oświaty w Lublinie zorganizowała spotkanie informacyjne przedstawicieli sanepidu i dyrektorów chełmskich placówek oświatowych, w trakcie którego przedstawiono m.in. rekomendacje w zakresie profilaktyki zdrowotnej. W tym czasie rodzice uczniów chełmskich szkół dostawali na e-dzienniki informacje, że w związku z zachorowaniami na grypę i zagrożeniem koronawirusem przeprowadzane są zajęcia z zakresu profilaktyki zdrowotnej. Przestrzegano, aby nie przysyłać do szkoły dzieci przeziębionych i chorych.

Ratusz o gotowości i zachowaniu spokoju

Biuro prasowe chełmskiego ratusza zapewnia, że prezydent Chełma jest w bezpośrednim kontakcie z ministrem zdrowia – Łukaszem Szumowskim oraz Głównym Inspektorem Sanitarnym – Jarosławem Pinkasem, a także osobami odpowiedzialnymi za monitorowanie i przeciwdziałanie potencjalnej epidemii wirusa COVID-19 w Polsce, m.in. Państwowym Zakładem Higieny.

– Dzięki temu jest na bieżąco poinformowany o sytuacji i gotowy do natychmiastowych działań, gdy zajdzie taka konieczność – czytamy w informacji przesłanej przez magistrat. – Nie ma powodów do niepokoju. Miasto Chełm jest odpowiednio przygotowane do obecnego stanu zagrożenia i podejmuje kolejne prewencyjne działania związane z zapobieganiem szerzenia się epidemii koronawirusa.

Miejski Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Chełmie dysponuje zapasami środków dezynfekcyjnych oraz środków ochrony osobistej (rękawice, maseczki, fartuchy) w ilości pozwalającej na zachowanie co najmniej dwumiesięcznego okresu pracy w typowych warunkach. Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie jest zaopatrzona w materiały higieniczne i dezynfekcyjne wystarczające na dwutygodniowe funkcjonowanie. SRM w Chełmie informuje też, że każdy zespół wyjazdowy SRM może być narażony na kontakt z osobami z podejrzeniem koronawirusa. W związku z tym jest wyposażony w indywidualne zestawy ochrony biologicznej w liczbie odpowiadającej członkom zespołu. Zestawy ochrony biologicznej są jednorazowego użytku.

Stacja złożyła wniosek o udostępnienie z państwowych rezerw strategicznych środków ochrony indywidualnej przed czynnikami biologicznymi (kombinezony i maseczki z filtrami o klasie FFP3). Jednocześnie kończy się postępowanie o zakup indywidualnych zestawów ochrony biologicznej i są trudności z pozyskaniem kombinezonów ochronnych, maseczek o filtrach FFP3 i FFP2, a także maseczek włókninowych i chirurgicznych. Po każdym wyjeździe do pacjenta z podejrzeniem choroby zakaźnej (w tym koronawirusa), stosowany jest proces dezynfekcji ambulansu oraz utylizowane są używane sprzęty jednorazowego użytku. Stacja wyznaczy ambulanse tylko na potrzeby transportu pacjentów z podejrzeniem koronawirusa, jeśli zaistnieje taka potrzeba.

Co z imprezami?

Wojewoda lubelski poinformował, że będzie zakazywał imprez, podczas których liczba osób może przekraczać 5 tys. osób, a komunikaty w sprawie osób zarażonych koronawirusem będą podawane przez jego rzecznika prasowego. Po jednym z posiedzeń Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Chełmie informowano LUW, że w naszym mieście nie zaplanowano imprez masowych do końca marca br. W ubiegłym tygodniu ratusz zapewniał, że wydarzenia kulturalne i sportowe zaplanowane przez miejskie jednostki tj. koncerty, spektakle czy seanse odbędą się zgodnie z kalendarzem. Jednak, sytuacja związana z koronawirusem jest dynamiczna.

Pod koniec ubiegłego tygodnia pod nadzorem epidemiologicznym lubelskiego sanepidu pozostawało 278 mieszkańców województwa lubelskiego, liczba osób hospitalizowanych z podejrzeniem zakażenia koronawirusem – 6, a poddanych kwarantannie – 1. (mo)

Według zaleceń Ministerstwa Zdrowia osobom, u których możliwe jest wystąpienie zakażenia nowym koronawirusem, poleca się, aby telefonicznie kontaktowały się z Państwową Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Chełmie (82 565 34 21) lub zgłosiły się do najbliższego oddziału chorób zakaźnych, a nie na SOR ogólny. Osoby, które nie spełniają kryteriów określonych przez MZ, zgodnie z wytycznymi powinny być leczone w warunkach ambulatoryjnych w podstawowej opiece zdrowotnej. Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin oraz Korei Południowej, Włoch (w szczególności do regionu Lombardia, Wenecja Euganejska, Piemont, Emilia Romania, Lacjum), Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu (ze względu na szerzenie się wirusa w populacji). Ważne telefony: Oddział obserwacyjno-zakaźny w Chełmie – 82 5623361; całodobowy telefon alarmowy chełmskiego sanepidu – 693 444 561; infolinia NFZ – 800 190 590.

Lekarze apelują: pamiętajmy, że poza koronawirusem są inne, nie mniej groźne wirusy, jak grypa. W ostatnią sobotę lutego do chełmskiego szpitala trafił 19-latek z gminy Dorohusk. Chłopak chodził normalnie do szkoły, nie chorował, aż złapał jakieś choróbsko. Jego stan się pogarszał z dnia na dzień, aż w końcu rodzina wezwała karetkę. Na brzuchu nastolatka medycy zobaczyli wybroczyny – okazało się, że ma sepsę. Lekarze bali się, że nie przeżyje pierwszej doby w szpitalu, ale udało się. Jego stan się poprawił, niestety tylko na krótko. Nie wiadomo, czy chłopak z tego wyjdzie.