Koronawirus urlopu nie ma

Skandal. W czwartek na oddział zakaźny chełmskiego szpitala przyjęto żołnierza z objawami koronawirusa, a po czterech dniach wciąż nie był on zdiagnozowany. Prawdopodobieństwo, że mężczyzna ma Covid-19 i mógł zarazić innych, było duże, bo wrócił z dużego parku wodnego w województwie małopolskim. Jeśli tak długo ma trwać diagnozowanie i wychwytywanie potencjalnych zakażonych koronawirusem, strach pomyśleć, co będzie jesienią, gdy Covid-19 na dobre się rozszaleje. Tymczasem w powiecie chełmskim przybyło nowe ognisko i są kolejni chorzy – m.in. studenci pilotażu i instruktor PWSZ w Chełmie.

Każdego dnia do chełmskiego szpitala trafia po kilka osób z podejrzeniem Covid-19. Za każdym razem, gdy wynik pacjenta okazuje się „pozytywny”, chełmski sanepid kieruje na kwarantannę i testuje osoby, które miały styczność z chorym. Ważne, aby jak najszybciej wychwycić przypadki kolejnych zakażonych i izolować te osoby. W czwartek karetka przywiozła do chełmskiego szpitala młodego żołnierza z objawami koronawirusa – miał gorączkę i ból gardła.

Wrócił z parku wodnego w województwie małopolskim i podejrzewano, że mógł mieć styczność z chorymi na Covid-19. Sytuacja wymagała, aby jak najpilniej go zdiagnozować i w razie „pozytywnego wyniku” szybko …

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 17.08.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.