Koszmar w gospodarstwie

Widok był makabryczny. W kupie gnoju leżały przykute do ściany dwa martwe cielaki. Za oborą znaleziono kolejnego i jeszcze padłą z głodu krowę. Pozostałe bydło było skrajnie wycieńczone. Żaden sąsiad, sołtys czy radny nie zawiadomił właściwych służb o gehennie zwierząt w tym gospodarstwie, choć wszystko wskazuje na to, że ich męki musiały trwać wiele miesięcy.

W ubiegłym tygodniu do włodawskiej prokuratury wpłynęły materiały, na podstawie których wszczęto śledztwo przeciwko 76-letniemu mieszkańcowi gminy Cyców. Mężczyzna jest podejrzewany o znęcanie się nad zwierzętami. Na jego posesji znaleziono kilka martwych krów, w tym cielaków. Okazało się, że padły z głodu i wycieńczenia. Pozostałe zwierzęta były skrajnie zabiedzone.

Ich właściciel mieszkał w warunkach niewiele lepszych niż bydło. Był samotny, ostatnio ciężko chorował, a nie miał nikogo do pomocy w gospodarstwie. Został zatrzymany przez policję na początku lutego, po wizycie policji, służb weterynaryjnych i organizacji prozwierzęcej. Relacja z akcji z udziałem wolontariuszy ze stowarzyszenia Milejów dla Zwierząt jest wstrząsająca. Oto jej fragment: „(…)Udaliśmy się pod wskazany adres. Na miejscu szok i niedowierzanie.

XXI wiek, a z czym przyszło nam się zmierzyć?! Na miejscu zostaliśmy horror i dramat zwierząt. Osobiście te widoki chcę wymazać z pamięci. Nie chcę pamiętać tego, co zobaczyły moje oczy. Na szczerym polu przy minusowej temperaturze stały skrajnie wycieńczona krowa, jałówka oraz cielak. Jadły to, co wygrzebały spod śniegu. Słoma, siano, które tam było, nie nadawały się do jedzenia (były mokre, skiśnięte i zgnite), widok był okropny.

W (…) obórce bez zabezpieczonych okien i drzwi, w gnojówce, w której zapadał się człowiek, leżały przypalowane łańcuchami nieżywe dwa małe cielaczki. Na zewnątrz, idąc dalej, leżała nieżywa krowa, która – jak się później okazało z opisu Pani weterynarz – padła z głodu. Za oborą w krzakach leżał kolejny nieżywy cielak” – opisywała wolontariuszka. (bm, fot. Milejów dla Zwierząt)

 

1 KOMENTARZ

  1. no i gdzie byliście „urzędasy z bożej łaski” gdy temu człowiekowi potrzebna była pomoc, gdy jeszcze pomóc można było ? gdzie wtedy byliście ??? w biurze pijąc kawkę i zagryzając ciastkami z imienin kolejnej wydziałowej julki ?
    teraz jesteście aby wytykać i robić medialną gówno- burzę taka wasza rola NIEROBY !!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here