Kto przekona kuratora?

Rodzice uczniów i nauczyciele szkoły w Święcicy nadal walczą o swoją placówkę. Uważają, że informacje rozpowszechniane na temat ich szkoły to manipulacja i pytają, komu zależy na skłóceniu ludzi i kto nastawia przeciwko nim mieszkańców. Przed tygodniem szkołę w Święcicy i filię w Wólce Tarnowskiej wizytowali pracownicy kuratorium oświaty. A przy opinii kuratora nie czynnik finansowy – na który powołuje się gmina – jest najistotniejszy, a dobro dzieci. Sąsiednia gmina Sawin postawiona pod ścianą zamiast likwidacji woli przekazać szkoły stowarzyszeniom.

STOP MANIPULACJI! – tak zatytułowali pismo, które trafiło do naszej redakcji. Piszą w nim, że ich szkoła stała się w gminie kartą przetargową i mieszkańcom wmawia się, że jeśli nie zostanie zlikwidowana, nie będzie w gminie żadnych inwestycji.

– Takie stawianie sprawy jest manipulacją i prowadzi do skłócenia mieszkańców różnych miejscowości. W gminie zbierane są podpisy za likwidacją szkoły w Święcicy. Pojawia się pytanie, jak o losie szkoły mogą decydować osoby, które nigdy nie miały i nie mają z nią nic wspólnego? Usiłuje się również wmówić, że zbieranie podpisów za utrzymaniem szkoły, jak i podpisów za jej likwidacją, to to samo. Otóż nie! Jest to kolejna manipulacja! Rodzice dzieci ze Święcicy zbierali podpisy za utrzymaniem SWOJEJ SZKOŁY, bronili jedynie swojego dobra, nic w zamian nie obiecując, nikogo nie zastraszając.

Zbieranie podpisów za likwidacją wśród mieszkańców spoza obrębu naszej szkoły budzi wielkie zdziwienie i kontrowersje. W dodatku tłumaczy się, że to radni wyszli z tą inicjatywą. Tymczasem wielu radnych twierdzi, że otrzymało jedynie „polecenie służbowe”, aby zbierać podpisy w swoich miejscowościach. Wielu z nich nie zgadza się z takim działaniem, tłumacząc, że jest ono niemoralne i niezgodne z ich sumieniem. Inni mieszkańcy skarżą się, że za pozytywne rozpatrzenie jakiejś sprawy, z którą zgłaszają się do Gminy proponuje się im… podpisanie listy za likwidacją szkoły w Święcicy – piszą do nas.

Arkadiusz Kwieciński, dyrektor chełmskiej delegatury Kuratorium Oświaty, mówi, że nie przypomina sobie sytuacji, żeby zbierano podpisy wśród mieszkańców za likwidacją szkoły. Chociaż na razie żadne oficjalne pismo z podpisami do kuratorium nie trafiło.

Manipulacją autorzy listu nazywają także próbę wpływania na decyzję kuratorium. Trafiło tam podobno pismo od mieszkańców, którzy wręcz proszą o likwidację szkoły w Święcicy. – Zadziwiająca jest troska „owych” mieszkańców, jak i samej pani wójt, o dzieci ze Święcicy. Tłumaczy się, że w Wierzbicy dzieci będą miały „lepsze warunki” do nauki. Na szczęście żyjemy w Polsce i tu rodzice decydują, co potrzebne jest do szczęścia ich dzieciom – odpowiadają.

Mieszkańcy wytykają także władzom gminy, że planują remonty starych szkolnych budynków, aby utworzyć w nich wiejskie świetlice. – Bez wątpienia tworzenie świetlic jest rzeczą piękną i bardzo potrzebną. Dziwi jednak fakt, że w jednych miejscowościach remontuje się stare szkoły, w innych zamyka dobrze funkcjonujące. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że za chęcią likwidacji szkoły w Święcicy nie stoją oszczędności w gminie (oszczędności na oświacie, a więc na dzieciach), ale wizja dużego zarobku.

W dodatku władze gminy nie chcą poinformować dokładnie ile wynosi roczny koszt utrzymania szkoły w Święcicy, SAMEJ SZKOŁY W ŚWIĘCICY. Jest to budynek w bardzo dobrym stanie, na sprzedaży którego można by nieźle zarobić. I tego właśnie obawiają się mieszkańcy Święcicy i sąsiednich miejscowości. Zadają sobie pytania, do czego budynek szkoły miałby być przeznaczony i dlaczego z taką desperacją usiłuje się z niego wyrzucić dzieci i nauczycieli – pytają.

– Nie ma żadnych planów sprzedaży budynku szkoły w Święcicy – zapewnia Zdzisława Deniszczuk, wójt Wierzbicy. – Jeżeli kuratorium wyrazi zgodę na likwidację szkoły, planowaliśmy tam utworzenie świetlicy lub domu kultury, które mogłyby służyć mieszkańcom. Nie ma też pomysłu na tworzenie tam domu pomocy społecznej ani poprawczaka, bo i takie plotki słyszałam.

Przed tygodniem pracownicy chełmskiej delegatury kuratorium wizytowali szkołę w Święcicy i filię w Wólce Tarnowskiej. Ich opinia na temat placówki trafi do lubelskiego kuratora, który będzie decydował o likwidacji. Wizytatorzy odwiedzili także wójt. – Rozmawialiśmy o sytuacji w gminie i o różnych możliwościach – mówi Z. Deniszczuk. – Nie było żadnych deklaracji, które sugerowałyby, jaką decyzję podejmie kuratorium, ale jestem przekonana, że będzie ona słuszna i pozwoli na zamknięcie szkół.

Jestem pewna, że kurator wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom samorządów, rozumiejąc, że poza oświatą gminy mają też inne zadania do realizacji. Nie raz sygnalizowaliśmy to jako samorządowcy, że oświata drenuje budżety gminne i jeżeli mamy inwestować, a zbliża się końcówka unijnych funduszy, to musimy zrobić oszczędności na oświacie, żeby mieć na udział własny w tych inwestycjach. Do szkół i tak będziemy dokładać, ale możemy dokładać mniej.

Dla kuratorium czynnik finansowy nie jest jednak najistotniejszy. Jolanta Misiak, rzecznik prasowa Kuratorium Oświaty w Lublinie mówi, że aby wydać opinię, kurator bierze pod uwagę szereg różnych czynników dotyczących szkoły i placówki, do której uczniowie mieliby trafić. – Zawsze, w każdym przypadku sprawa traktowana jest indywidualnie i bierze się wiele czynników pod uwagę przed wydaniem opinii. Ale nie ukrywam, że patrzymy także, w jaki sposób zamiar likwidacji odbierany jest w danym środowisku, danej szkole, czy szkole, do której dzieci mają trafić – mówi J. Misiak.

– Kierujemy się przede wszystkim dobrem ucznia, biorąc pod uwagę czynnik społeczny, opinie mieszkańców, rodziców, nauczycieli – mówi A. Kwieciński. – Szkoły w małych miejscowościach odgrywają bardzo ważną rolę. Są miejscem spotkań, organizacji imprez kulturalnych, okolicznościowych czy patriotycznych. Nie są to łatwe decyzje, dlatego staramy się je rzetelnie analizować i ważyć wszystkie argumenty.

Mimo uchwały rady gminy los szkół wcale nie jest przesądzony. I nawet niewielka, trzyklasowa filia w Wólce Tarnowskiej ma szansę na utrzymanie właśnie z powodu tych społecznych argumentów. Mała szkółka jest częścią dawnego, popegeerowskiego osiedla w dosyć sporej odległości od Wierzbicy. Likwidacja szkoły byłaby krzywdząca dla mieszkańców a kuratorzy ponadto krzywo patrzą na konieczność dowożenia najmłodszych dzieci. Tym bardziej, że warunki na miejscu mają bardzo dobre.

Sąsiednia gmina Sawin, która do oświaty dokłada znacznie więcej niż Wierzbica, zamiast likwidacji woli przekazać szkoły do prowadzenia stowarzyszeniom. Piszemy o tym obok. (bf)