Lekarz odmówił zbadania cierpiącej staruszki

80-latka spadła ze schodów, doznając bolesnego urazu barku i dotkliwie obijając sobie twarz. Na SOR-ze okazało się, że konieczna jest konsultacja laryngologiczna, ale ordynator, który tego dnia pełnił dyżur, ani myślał zejść z oddziału i zbadać seniorkę. Kobieta została odesłana do domu ze skierowaniem do poradni. Data najwcześniejszej wizyty: kwiecień 2022 roku.

Obowiązkiem lekarza jest leczenie, czyli udzielanie świadczeń medycznych, ale – jak widać – nie zawsze i nie wszystkich… Przykra sytuacja spotkała w minioną środę (1 grudnia) 80-letnią mieszkankę gminy Białopole. Rano kobieta spadła ze schodów w swoim domu, doznając urazów twarzy i barku. Aby zaoszczędzić na czasie, córka seniorki postanowiła sama zawieźć matkę do Chełma, na szpitalny oddział ratunkowy. Tam spędziły wiele godzin, ale nie to zszokowało bliskich starszej pani.

– Dziękujemy doktorowi Bąkowi, który przyjął mamę, za opiekę. To naprawdę super lekarz, na którego nie można powiedzieć złego słowa. Wszystko nam wytłumaczył, podpowiedział. Mama miała zrobione prześwietlenie, ale okazało się, że konieczna jest konsultacja laryngologiczna. Pan doktor zadzwonił do ordynatora, który pełnił dyżur na oddziale, ale tamten odmówił przyjścia. Gdy usłyszał, że chodzi o schorowaną 80-latkę, rzucił, że „nie zejdzie obejrzeć pacjentki, bo ma covidowców”. Jak lekarz – i to w dodatku ordynator – mógł tak postąpić? – pyta zbulwersowana zachowaniem kierownika oddziału laryngologii córka odesłanej z kwitkiem pacjentki.

Lekarz dyżurny wpisał w karcie informacyjnej, że laryngolog odmówił konsultacji i wręczył pacjentce skierowanie do poradni laryngologicznej. Wieczorem seniorka opuściła SOR, a po powrocie do domu – jak mówi córka kobiety – gdy adrenalina zeszła, zaczęła uskarżać się na bóle i zawroty głowy. Krwiaki pod jej oczami wyglądają strasznie.

Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. medycznych w chełmskim szpitalu, stoi na stanowisku, że ordynator mimo wszystko postąpił słusznie.

– Od jesieni działanie oddziałów laryngologicznego, pulmonologicznego i dermatologicznego zostało czasowo zawieszone. Przebywają tam wyłącznie pacjenci covidowi. Na dyżurze lekarz ma pod opieką 34 chorych na koronawirusa, zejście na SOR stwarzałoby zagrożenie dla innych – tłumaczy L. Litwin.

Najwcześniejszy termin w chełmskiej poradni przyszpitalnej, który zaproponowano poobijanej 80-latce, to kwiecień przyszłego roku. Seniorce pozostaje więc czekać albo płacić krocie za prywatną wizytę u laryngologa. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here