Lekarz rodzinny w czasie pandemii

O to, jak w czasie pandemii powinny pracować przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej i jak mają przyjmować pacjentów, zapytaliśmy Małgorzatę Bartoszek, rzecznika oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Zamknięte drzwi przychodni, na które skarżą się nasi Czytelnicy, to – jak się okazuje – w tej chwili prawidłowe działanie lekarza rodzinnego.

Redakcja: – Mieszkańcy skarżą się na zamknięte drzwi swoich przychodni rodzinnych. Dziwią się, że chociaż lekarze i pielęgniarki są w budynku, to nikogo nie wpuszczają do środka. Pojawia się jedynie informacja, często przyklejona na drzwiach kartka, że sprawy można załatwiać tylko telefonicznie. Czy jest to właściwe zachowanie?

M. Bartoszek: – Zgodnie z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego w sprawie schematu postępowania dla Podstawowej Opieki Zdrowotnej oraz Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej w związku z szerzeniem się nowego koronawirusa SARS-CoV-2, pacjenci powinni być szeroko informowani o konieczności kontaktu telefonicznego w celu ustalenia możliwości wizyty w przychodni.

– W jaki sposób ma się to odbywać?

– Rejestracja powinna poinformować każdego pacjenta o możliwości uzyskania teleporady. A podczas rozmowy telefonicznej rejestracja powinna przeprowadzić ankietę wstępnej kwalifikacji w kierunku zakażenia koronawirusem SARS CoV-2. Każdemu pacjentowi, również bez cech infekcji, zgłaszającemu chęć wizyty u lekarza, najpierw należy udzielić teleporady.

– Czyli pacjenci mają możliwość dostania się na wizytę do swojego lekarza rodzinnego?

– Nie ma obaw, że teleporady uniemożliwią bezpośrednie wizyty u lekarzy. Jeśli po zdalnym wywiadzie będzie taka konieczność, pacjenci otrzymają sugestię skorzystania z wizyty w placówce medycznej lub skontaktowania się ze stacją sanitarno-epidemiologiczną. Ale pacjent powinien zostać umówiony na wizytę tradycyjną, na konkretną godzinę, tylko w sytuacjach, kiedy jest to niezbędne.

Lekarz udzielający teleporady, na podstawie przeprowadzonego wywiadu medycznego i oceny stanu zdrowia pacjenta, ma możliwość wystawienia zwolnienia lekarskiego.

Taki schemat działania został uzgodniony z lekarzami Porozumienia Zielonogórskiego i zaakceptowany przez Konsultant Krajową w dziedzinie medycyny rodzinnej, prof. Agnieszkę Mastalerz-Migas.

– Co mają robić pacjenci, którzy nie mogą skontaktować się ze swoim lekarzem telefonicznie? Są przypadki, że nie mogą się po prostu dodzwonić. Czy POZ powinny uruchamiać jakieś dodatkowe nr telefonów?

– Prosimy wówczas pacjentów o kontakt na Telefoniczną Informację Pacjenta pod numer bezpłatnej infolinii 800 190 590. Nasi konsultanci podadzą bezpośrednie numery telefonów do przychodni, pod którymi lekarze POZ udzielą teleporady. Na stronie internetowej Lubelskiego OW NFZ zamieszczony jest także wykaz placówek POZ z kontaktem telefonicznym (link: https://www.nfz.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-centrali/teleporady-dotyczace-koronawirusa-w-przychodniach,7621.html). Wykaz ten jest na bieżąco aktualizowany. Do lubelskiego oddziału nie wpłynęły jak dotąd żadne skargi od pacjentów dotyczące problemów z uzyskaniem dostępu do świadczeń lekarza POZ.

– Czy w związku z ograniczeniem w przyjmowaniu pacjentów NFZ zamierza zmienić lub zmniejszyć stawki kapitacyjne wypłacane lekarzom na pacjentów?

– Placówki POZ pracują. Udzielają porad lekarskich w innej formie niż przed epidemią tj. w formie teleporad. Teleporada jest tak samo ważna jak zwykła, tradycyjna porada w gabinecie lekarza. Dlatego nie ma obaw, nie będzie zmniejszenia finansowania świadczeń w POZ.