Lubelskie lotnisko przejmie loty z Okęcia?

W marcu na świdnickim lotnisku samoloty startowały i lądowały 409 razy, tj. o ponad 20 procent częściej niż w lutym

Przejęcie części lotów z warszawskiego lotniska przez lotniska regionalne, w tym Port Lotniczy Lublin oraz zwiększenie ilości połączeń na trasie Lublin-Warszawa, takie dwa rozwiązania na odciążenie i powiększenie przepustowości Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie, zaproponowały władze PLL. Propozycje zostały złożone w związku z konsultacjami ogłoszonymi pod koniec ubiegłego roku przez Ministerstwo Infrastruktury.


Ministerstwo od 3 grudnia 2018 do 18 stycznia tego roku prowadziło konsultacje dotyczące administracyjnego podziału ruchu dla Lotniska Chopina w Warszawie. Podział miał dotyczyć ruchu lotniczego na Mazowszu. Rząd chciał w ten sposób zwiększyć przepustowość warszawskiego lotniska do czasu wybudowania Centralnego Portu Komunikacyjnego. Problem w tym, że CPK jest dopiero na etapie koncepcji. Urzędnicy zaplanowali zatem tymczasowe przeniesienie części przewoźników na lotniska położone w regionie Mazowsza, w tym na lotnisko w Radomiu.

Zarząd lubelskiego lotniska dostrzegł w tym okazję do zwiększenia ruchu pasażerskiego w porcie i przedstawił ministerstwu dwa rozwiązania. Pierwszym jest przeniesienie ruchu najbardziej popularnych tras z Okęcia na lotniska zlokalizowane wokół Mazowsza. Na poparcie tej koncepcji zarząd lotniska przedstawia wyniki połączeń na trasie Lublin-Londyn. Średni wynik obłożenia tych lotów to 93 procent. Wynik ten pozwala przypuszczać, że część pasażerów korzystających z warszawskiego lotniska korzystałoby z usług lubelskiego portu.

Drugą propozycją jest zwiększenie liczby połączeń na trasie Lublin-Warszawa. Obecnie loty odbywają się pięć razy w tygodniu. Według przedstawionego planu miałyby odbywać się 2-3 razy dziennie. MJ