
Urzędnicy wraz prezydentem miasta otworzyli szeroko drzwi przed inwestorem z Chełma, który przebuduje biurowiec na mieszkania i namawiają go do kupienia kolejnych działek pod kilka nowych bloków. Szkoda tylko, że to Konin „podbiera” nam przedsiębiorcę, który miał pomysł na nowe osiedle przy ul. Włodawskiej. Miał tam powstać pierwszy w Chełmie wieżowiec, ale przepisy mocno ograniczyły skalę przedsięwzięcia. Do tego stopnia, że teraz stoi pod znakiem zapytania.
Dwa lata temu jako pierwsi informowaliśmy, że przedsiębiorca z Chełma, który kupił teren po dawnym Przedsiębiorstwie Robót Drogowych przy ul. Włodawskiej w Chełmie, chciałby tam wybudować pierwszy wieżowiec w mieście.
– Teren po PRD w miejscowym planie ma przeznaczenie pod usługi i handel. Ale nie chciałem, żeby w mieście powstawała kolejna galeria handlowa czy hipermarket. To piękne miejsce, dobrze skomunikowane i warto powalczyć, żeby powstała tutaj wizytówka miasta, pokazująca jego potencjał. Stąd pomysł na osiedle mieszkaniowe, ale inne niż dotychczas, bo z wysokimi budynkami. Może to być początek nie tylko nowego osiedla, ale całkiem nowej dzielnicy, bo ta część miasta w stronę Kumowej Doliny, cały czas się rozbudowuje i jest tu jeszcze sporo miejsca na nowe inwestycje – mówił nam wówczas Czesław Walęciuk, właściciel przedsiębiorstwa Lumet i prezes spółki Podgórze-Włodawska.
Przedsiębiorca chciał skorzystać z ustawy „lex deweloper”, która upraszcza procedury i daje możliwość stawiania budynków wielorodzinnych na działkach z innym przeznaczeniem w planie zagospodarowania przestrzennego. Okazało się jednak, że o ile przepisy pozwalają na nowe bloki, to jednak tylko o wysokości do pięciu pięter. Stąd rezygnacja z wieżowca, który miał mieć taras widokowy i restaurację na ostatnim piętrze. Inwestor postanowił zweryfikować plany, zmienić koncepcję i skupić się na standardowych blokach. Chciał postawić trzy budynki z usługami w parterze, ale i to natrafiło na kolejne problemy architektoniczne. Miejska komisja urbanistyczno-architektoniczna stwierdziła, że zaplanowany układ budynków nie zapewni ich mieszkańcom normatywnego dostępu do światła słonecznego. Wytknęła też brak przestrzeni wspólnych. Przyznała wprawdzie, że ilość zaplanowanych miejsc parkingowych spełnia wymogi przepisów, ale praktyka pokazuje, że „nie zaspokoi potrzeb mieszkańców”. Komisja miała zastrzeżenia do organizacji ruchu w pobliżu skrzywiania i Ronda Dmowskiego oraz że nowe osiedle doprowadzi do korkowania się tego ronda. Ale akurat ten problem rozwiąże się sam po otwarciu obwodnicy Chełma. Właściciel terenu nie poddaje się i chce po raz kolejny złożyć wniosek o budowę trzech budynków wielorodzinnych – już z samymi mieszkaniami i uwzględnieniem uwag komisji urbanistycznej.
Ale teraz nawet ta ograniczona inwestycja stoi pod znakiem zapytania, bo z propozycją zwrócili się do niego urzędnicy z Konina, miasta niewiele większego od Chełma (Konin ma około 64 tysięcy mieszkańców). M.in. z naszych artykułów dowiedzieli się, że przedsiębiorca chciał budować wieżowiec i osiedle w Chełmie, że prace na razie nie mogą wystartować i postanowili „podebrać” nam inwestora. – Zaskoczyło mnie, kiedy skontaktowali się ze mną – przyznaje Cz. Walęciuk.
Za namową urzędników i prezydenta Konina firma Cz. Walęciuka kupiła w 2025 roku 11-piętrowy budynek, w którym mieściły się biura firmy telekomunikacyjnej. Dzięki wyjątkowej otwartości tamtejszych urzędników i decyzyjności prezydenta lada moment wprowadzone zostaną zmiany urbanistyczne, które pozwolą na przebudowanie biur na mieszkania. – Myślałem, że będę musiał, podobnie jak w Chełmie, składać wnioski i korzystać z ustawy „lex deweloper”, ale zaproponowano mi inną drogę, tj. Zintegrowany Plan Inwestycyjny (ZPI) – mówi Cz. Walęciuk. ZPI to uproszczona forma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, którą rada miasta uchwala na wniosek inwestora.
Koniński urząd już proponuje inwestorowi z Chełma kolejny biznes, tj. zakup działki w centrum miasta i wybudowanie tam kolejnych bloków. – Konin ma duże potrzeby mieszkaniowe, związane z planowanymi inwestycjami zagranicznymi – przyznaje Cz. Walęciuk.
A co z osiedlem przy Włodawskiej? Może nasi Czytelnicy mają jakiś ciekawy pomysł na zagospodarowanie działki po PRD? Nowe osiedle, kolejny supermarket a może zupełnie coś innego? Zachęcamy do dyskusji pod artykułem na naszym facebooku. Na pewno wrócimy jeszcze do tematu. (reb)
































