Miała być książnica będzie dom seniora

Najpierw była tu szkoła, potem miała być biblioteka, teraz jest plan, by powstał tu prywatny dom seniora. – Z pomysłem takim wyszedł przedsiębiorca z Lublina i mamy nadzieję, że uda się go zrealizować – mówi Jan Chorągiewicz, wójt gminy Kraśniczyn.

Chodzi o budynek po szkole filialnej w Surhowie, która przestała działać z 31 sierpnia 2019 r. Jej zamknięcie wynikało z małej liczby dzieci w poszczególnych klasach i wysokich kosztów utrzymania placówki. W roku szkolnym 2018/2019 do Szkoły w Surhowie uczęszczało zaledwie 9 uczniów. Na utrzymanie placówki gmina dostała wówczas 60 tys. zł, tymczasem rzeczywiste wydatki wyniosły 372 tys. zł.

Po zamknięciu szkoły przez lata budynek stał pusty. W końcu pojawił się pomysł, by uruchomić w nim filię Gminnej Biblioteki w Kraśniczynie. – Ostatecznie nic z tego nie wyszło, bo nie udało się nam pozyskać dotacji potrzebnej na remont i zaadaptowanie nieruchomości na potrzeby biblioteki – wyjaśnia Jan Chorągiewicz, wójt gminy Kraśniczyn. Choć formalnie budynek po szkole w Surhowie od jakiegoś czasu ma status filii Biblioteki w Kraśniczynie, w rzeczywistości nigdy jako książnica nie zaczął funkcjonować. W czerwcu 2025 r. Urząd Gminy Kraśniczyn ogłosił, że szuka dzierżawcy obiektu z możliwym przeznaczeniem go na cele edukacyjne, kulturalne, społeczne czy biurowe. I chętny się znalazł.

– To prywatny przedsiębiorca z Lublina, który w Surhowie chce uruchomić dom seniora. Osoba ta ma doświadczenie w prowadzeniu tego typu obiektów – mówi wójt Chorągiewicz.

W grudniu 2025 r. wszczęto postępowanie administracyjne polegające na „zmianie sposobu użytkowania Gminnej Biblioteki Publicznej w Kraśniczynie, filia w Surhowie na Dzienny Dom Seniora”. –

Procedura jest w toku, ale liczę, że zakończy się szybko i pozytywnie. Jesteśmy na etapie szacowania za jakie pieniądze moglibyśmy wynająć przedsiębiorcy tą nieruchomość – mówi wójt gminy Kraśniczyn.

Chorągiewicz podkreśla, że pomysł uruchomienia w tym miejscu Domu Seniora bardzo mu się podoba.

– Dzienną opiekę będzie mogło tu znaleźć 20-30 starszych, czy samotnych osób. Będą tu mogli się integrować, wspólnie spędzać czas, ale i korzystać z rehabilitacji. No i budynek nie będzie stał pusty – podsumowuje wójt. (kg)